Curiosity wylądował – raport

Stało się! Triumf techniki i triumf ludzi odpowiedzialnych za warty 2,5 miliarda dolarów łazik! Prawie tonowy robot wielkości małego samochodu osobowego wylądował bezpiecznie na powierzchni Marsa.

Euforia w Centrum Kontroli Lotów w Pasadenie po udanym lądowaniu sondy MSL.

Innowacyjny sposób w jaki to zrobił (więcej pod tym linkiem) daje do zrozumienia, że ludzie z NASA potrafią przełamać granicę wyobraźni. Autonomicznie, lądując z niesamowitą dokładnością, o własnych silnikach plecak rakietowy Sky Crane o 7:32 czasu polskiego opuścił robota Curiosity na powierzchnię Marsa.

Fakt, że wszelkie raporty dotyczące ukończenia kolejnych kroków milowych podczas lądowania był opóźniony o kilkanaście minut dodawał całemu wydarzeniu jeszcze większej dramaturgii. Mimo wielkiej złożoności ostatnich siedmiu minut lotu, najbardziej krytyczne wydawały się momenty opadania na spadochronie. Wtedy to cały personel w skupieniu wypatrywał potwierdzenia odrzucenia osłony termicznej.

Gdy komentator Allen Chen raportował prawidłowe działanie radaru, wszyscy w gotowości i napięciu czekali na odseparowanie łazika z plecakiem rakietowym od kapsuły opadającej na spadochronie.

Parę minut swobodnego opadania i łazik z przyczepionymi rakietami odłączył się od spadochronu, spadając przez chwilę swobodnie.  Na wysokości jednego kilometra, zniżając się z szybkością 70 metrów na sekundę sonda obniżała się, spowalniając na odpalonych rakietach. Opadała napędzana odrzutowo powoli i dostojnie, aż w końcu Chen z kontroli lotów powiedział:

Łazik znalazł dobre, płaskie miejsce do przyziemienia, Przygotowujemy się do lądowania. Opadamy w dół 10 metrów na sekundę, wysokość 40 m”. Po tych słowach, w mgnieniu oka „podniebny żuraw” wypuścił pojazd na linach, powoli zniżając go ku powierzchni.

Lądowanie ukończone. Łazik bezpieczny na Marsie!” potwierdził Allen. Ciągły niepokój jaki towarzyszył kontrolerom wpatrującym się nerwowo w telemetrię wysyłaną za pośrednictwem orbitera Mars Odyssey zamienił się w eksplozję radości. Uzasadnionej radości z powodu wielkiego sukcesu , który zapoczątkował prawie dwuletnią przygodę badań w kraterze Gale.

Kolejną pozytywną informacją było szybkie otrzymanie pierwszych zdjęć. Miniaturowe obrazki z kamer unikania zagrożeń HazCam ukazały koło łazika, pewnie stojące na marsjańskim gruncie. Przesył informacji za pośrednictwem wiekowego już satelity Mars Odyssey zaskoczył wszystkich swoją szybkością. W niemijającej euforii Allen stwierdził, że połączenie z orbiterem jest silne i jeszcze w ciągu tej sesji komunikacyjnej dostaniemy wiele surowych zdjęć.

Eksploracja Czerwonej Planety przez zdrowy i silny łazik MSL zaczyna się na naszych oczach. Trzeba będzie jeszcze trochę poczekać na pierwszą jazdę. Tymczasem łazik sprawdzał będzie systemy, kalibrował i testował instrumenty. Plan na najbliższe dni zakłada, że jeszcze dzisiaj rozwinięta zostanie antena wysokiego zysku (HGA), we wtorek podniesiony zostanie maszt pokładowy, w środę zaś rozpoczną się testy aparatury pokładowej.

(rafalgrm)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s