Garść marsjańskiej astrobiologii

Mija tydzień od ogłoszenia historycznego odkrycia MSL i wciąż nie jest jasne czego ono dotyczy. NASA bardzo zazdrośnie strzeże swoich sekretów. I nie chodzi tu o spisek obcych, a raczej o nie robienie sensacji z odkryć, co do których nie ma naukowej pewności.  

Te dane zapiszą się na kartach historii” oraz „wyglądają naprawdę obiecująco” to wszystko, co wiemy o ostatnim badaniu próbki marsjańskiego gruntu. Czy pomiędzy drobinami piasku znaleźliśmy ślady żywego organizmu? Czekając na oficjalną konferencję (3. grudnia) spróbowałem na własną rękę odkryć sekret agencji kosmicznej.

Zacznijmy od sprawdzonych doniesień.

Pisałem już o badaniach Labeled Release, które w 1976 roku przeprowadził lądownik Viking. W nowym świetle, jakie rzuciła na nie komputerowa analiza porównawcza, zdają się dostarczać dowodów na obecność substancji organicznych na powierzchni planety. Według niektórych naukowców LR to wystarczający dowód na istnienie życia na Marsie. Według większości – nie.

Kolejne badanie dotyczy marsjańskich meteorytów (tych, które spadły na Ziemię). Dowiodły, że na Czerwonej Planecie występowały (w  chwili wyrzucenia przestrzeń) związki organiczne. Jednak badanie nie było w stanie powiedzieć, czy węgiel zawarty w meteorycie był pochodzenia organicznego czy powstał w procesach geologicznych.

Ciekawe, że na jednym z marsjańskich kamieni  znaleziono skamieniałą bakterie (zdj.), a przynajmniej coś, co mogłoby nią być. Znowu jednak nie udało się przekonać świata naukowego.

Powyższe odkrycia okazały się jednak na tyle interesujące, że zdecydowano o kontynuacji poszukiwań na powierzchni planety. Wybudowano łazik Curiosity, wyposażono w odpowiednie narzędzia i wystrzelono w kosmos. Przy okazji, stało się to dokładnie rok temu. Jak wiemy, głównym zadaniem naszego robota jest sprawdzenie jakie związki organiczne znajdują się na Marsie i co jeszcze można o nich powiedzieć.

To dlatego łazik wyposażono w SAM. To przenośne laboratorium, którego kluczowym zadaniem jest poszukiwanie związków chemicznych (głównie opartych o węgiel), które na Ziemi wchodzą w skład podstawowych elementów budujących każdy żywy organizm.

Organiki nie są bezpośrednim wskaźnikiem życia, ale żaden proces biologiczny nie zachodzi bez ich udziału.  SAM jest zdolny wykryć te molekuły oraz stwierdzić, czy faktycznie są one częścią marsjańskiej „chemii życia”.

A czym właściwie jest chemia życia??

Przez ostatnie 200 lat w ekspresowym tempie przeskoczyliśmy z wiary w enigmatyczną vis vitae – życiodajną siłę, do komputerowego modelu organicznych „nanorobotów” – cegiełek i trybików, które w sprzyjających warunkach zaczynają tworzyć coraz bardziej skomplikowaną maszynerię, zdolną do organizacji i powielania – bakterii albo bardziej skomplikowanych organizmów wielokomórkowych.

Warto wiedzieć, że gdyby porównać te cegiełki (organiki) do klocków lego, to okazałoby się, że każdy z pośród milionów (miliardów?) żywych organizmów zbudowany jest z zestawu… 28 różnych klocków: 20 aminokwasów, 3 pirymidyn, 2 puryn, 2 cukrów i szkieletu fosforanowego… Poniższa animacja w fajny sposób przedstawia działanie takiego mechanizmu.

Wracając do tematu…

Możemy mieć pewność, że łazik odnalazł materię organiczną. Okazuje się, że wypełnia ona przestrzeń kosmiczną – nieuporządkowana i nieożywiona. Powstała razem z formującym się Układem Słonecznym i miliardy lat temu spadła na powierzchnię naszej planety, być może dając początek rodzimemu życiu. Właściwie to wciąż jesteśmy zasilani złożonymi związkami transportowanymi przez ok. 10 ton kosmicznych kamieni spadających każdego roku. Nie ma wątpliwości, że podobnie dzieje się na Marsie.

To niewiarygodne, ale organiki mogą przetrwać impet uderzenia. Znamy też przynajmniej dwie inne drogi powstawania tych substancji. Lokalnie źródło tłumaczą teorie zimnej zupy oraz gorącej zupy. Najbardziej prawdopodobny jest częściowy udział każdej z dróg (kosmos i 2 zupy-sadzawki). Zainteresowanych odsyłam do ebooka, który mogę udostępnić (jest po angielsku).

Organiki, które przypadkiem znalazły się na planecie na skutek uderzenia meteorytu różnią się od biorących udział w aktywności biologicznej. Aktywne procesy życiowe porządkują materię organiczną w określony sposób a SAM potrafi wykryć ten wzór.

Mam silne przeczucie, że właśnie to zrobił. Jeśli tak się okaże, to z następna misja z całą pewnością zajmie się poszukiwaniem marsjańskich organizmów. A nam nie pozostanie nic innego, jak uwierzyć że nie jesteśmy sami w tym ogromnym kosmosie.

Reklamy

6 thoughts on “Garść marsjańskiej astrobiologii

  1. Na Tytanie tez odnaleźli materie organiczna.

    Wiec tak samo Viking odkrył w obrębie lądowania ze na skały zmieniają się lekko na zielono w okresie wiosny/lata i właśnie to było już dowodem i dzięki temu NASA postanowiła od tego odkrycia przeholowywać zdjęcia z Marsa, widocznie jeśli nie ma już co dłużej tego ukrywać może zaczną prezentować zdjęcia w rzeczywistych kolorach.

  2. Cieszę się że trafiłem na Twoją stronę. Jest prowadzona bardzo rzeczowo i starannie.
    Docenić trzeba fakt że potrafisz odnieść się do rozmatych dziedzin wiedzy mających zastosowanie w tych badaniach.
    Też wyczekuję wszelkich nowych informacji z Marsa.
    Oglądałem jako młody chłopak lądowanie człowieka na Księżycu. Mam nadzieję przeżyć podobnej rangi emocje, gdy potwirdzone zostanie istnienie życia poza Ziemią.
    Dla takich chwil warto żyć.

    • Może to tylko namiastka ale też jako dziecko przeżywałem wyjątkowe emocje wpatrując się w sierpniowe nocne niebo. Czas płynie ale ten mały odkrywca w środku wciąż daje o sobie znać 🙂
      Dziękuję za komentarz!

    • Jutro ma się okazać co z tego całego szumu jest prawdą a co nie. Postaram się napisać jak tylko będę miał jakieś informacje z zapowiedzianej konferencji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s