Jeszcze o burzy pyłowej

Wykres porównuje uśrednioną codzienną zmianę ćiśnienia atmosferycznego w trakcie okresu burzowego (czerwony) i poza tym okresem (niebieski). Źródło: NASA/JPL

Marsjańska burza pyłowa zaobserwowana 10. listopada osłabła i nic nie wskazuje na to, żeby miała objąć całą powierzchnię planety.

Przez ostatni tydzień burza znacznie osłabła i skurczyła się powiedział Bruce Cantor z Malin Space Science Systems w San Diego. Cantor monitoruje marsjańskie burze przy pomocy kamery Mars Color Imager  z wyposażenia satelity Mars Reconnaissance Orbiter.

Burza wpłynęła na wykres globalnego ciśnienia atmosferycznego,  co zarejestrowała z powierzchni planety aparatura Rover Enviromental Monitoring System łazika Curiosity.

Otrzymujemy wiele pożytecznych danych o burzy przekonuje Mark Richardson z Ashima Research w Pasadenie. Richardson bierze udział w pracach z urządzeniami REMS oraz Mars Climate Sounder satelity MRO, który rejestruje wpływ burzy pyłowej na temperatury atmosferyczne.

Naukowcy przewidują, że dzięki kombinacji danych pochodzących ze stacji pogodowej w okolicy równika oraz z codziennych obserwacji z orbity zrozumiemy mechanikę sezonów burzowych oraz dowiemy się dlaczego niektóre burze są silniejsze od innych.

NASA Jet Propulsion Laboratory jest oddziałem California Institute of Technology w Pasadenie. Kieruje badaniami MRO oraz MSL dla NASA Mission Directorate w Waszyngtonie. Hiszpania dostarczyła stację pogodową REMS dla łazika MSL, Curiosity.

Więcej informacji o misjach NASA Mars Exploration Program odwiedzajcie http://marsprogram.jpl.nasa.gov/

Na podst. www.jpl.nasa.gov [tłum. clrk]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s