Historia poznawania Marsa (część 2)

Mars był traktowany w starożytnym Rzymie jako bóg upraw, później stał się bogiem wojny. Tak samo diametralnie zmienił się obraz Marsa jako planety wskutek stopniowego poznawania i odkrywania na przestrzeni lat. Od XVII wieku na Czerwoną Planetę zwrócono lunety, od XX wieku odpalono rakiety z aparaturą. Poznajemy Marsa coraz dokładniej i coraz szybciej. W tym odcinku poznamy wczesne etapy marsjańskiej astronautyki.

O pierwszych krokach w poznawaniu Marsa można przeczytać w tym artykule.

Rozpęd astronautyczny zapoczątkowany po I Wojnie Światowej przerwała kolejna. A może trafniej powiedzieć, że nie przerwała, a skierowała na inne tory. To w czasie wojny powstały pociski V2 i technologia nazistowska, z których korzystali Rosjanie i Amerykanie. Po wojnie praca nad techniką rakietową nabrała rozpędu z uwagi na wyścig zbrojeń. Kennedy w swoim przemówieniu deklarującym postawienie stopy na Księżycu do końca lat 60. wspomniał także o dalszej eksploracji z wykorzystaniem rakiet jądrowych, miał na myśli załogowe misje na same krańce Układu Słonecznego. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te zamierzenia, rakiety jądrowe nigdy nie powstały, a odległość do Marsa i niebezpieczeństwo związane z odkrytym promieniowaniem kosmicznym odłożyły załogową eksplorację Marsa do dalekiej przyszłości.

Ze spuścizny nazistowskiego programu rakietowego korzystali po wojnie zarówno Amerykanie jak i Rosjanie. (źródło: niemieckie archiwum Bundesarchiv http://www.bundesarchiv.de/index.html.de)

Ze spuścizny nazistowskiego programu rakietowego korzystali po wojnie zarówno Amerykanie jak i Rosjanie.
(źródło: niemieckie archiwum Bundesarchiv http://www.bundesarchiv.de/index.html.de)

Po pierwszych sukcesach Związku Radzieckiego (pierwszy satelita, pierwszy człowiek na orbicie) to Związek Radziecki rozpoczął bezzałogowe loty w stronę Marsa. Pierwsze próby wystrzelenia próbników rozpoczęły się w 1960. Dwa półtonowe próbniki, które miały przelecieć w pobliżu Marsa i sfotografować jego powierzchnię nie opuściły nawet orbity okołoziemskiej, a by być bardziej precyzyjnym, nawet do niej nie dotarły. Dwa lata później Rosjanie przygotowali kolejną satelitę do przelotu obok Marsa. Mars 1962A (znany też jako Sputnik 22) – wystartował w październiku 1962 i eksplodował na orbicie ziemskiej w trakcie zapłonu trzeciego stopnia przeznaczonego do skierowania go na trajektorię marsjańską.

Już jednak tydzień później przyszedł pierwszy sukces. Z powodzeniem wyniesiona i skierowana na trajektorię bliskiego przelotu została sonda Mars 1. Była to pierwsza udana próba wystrzelenia statku w stronę Marsa. Prawie tonowa międzyplanetarna stacja badawcza wyposażona w nadajniki, systemy kontroli termicznej, kamerę, systemy do nawigacji, system kierowania, panele słoneczne oraz aparaturę naukową do pomiaru promieniowania, pola magnetycznego, badań właściwości atmosfery i wielu więcej. Niestety w odległości prawie dwustu tysięcy kilometrów od Marsa, zawiódł system sterujący antenami i utracono łączność z satelitą, a ten pozostał na orbicie heliocentrycznej. Misja stanowiła jednak dowód na możliwość techniczną wysłania statku w kierunku Czerwonej Planety. Bowiem te 200 000 pozostałych do pokonania kilometrów wydają się niczym w porównaniu do ponad stu milionów, jakie dzieliły w momencie misji Mars i Ziemię.

Trzy dni po starcie Mars 1 odpalono rakietę do wyniesienia Mars 1962B – drugi ze statków serii Mars 1962 nie uciekł podobnie jak poprzednik z orbity okołoziemskiej.

Okolicznościowy znaczek prezentujący projekt marsjańskiej sondy Mars 1.

Okolicznościowy znaczek prezentujący projekt marsjańskiej sondy Mars 1.

Dopiero w listopadzie 1964 ze swoją pierwszą próbą gotowi byli Amerykanie. Sonda Mariner 3 stanowiła sama w sobie cud ówczesnej techniki elektronicznej. Została zbudowana przez JPL i jej celem miało być – podobnie jak poprzedników – zbliżenie się do Marsa i wykonanie naukowych obserwacji. Statek został wystrzelony 5 listopada 1964 na rakiecie Atlas-Agena. Sonda nie weszła jednak na trajektorię ku Marsowi, gdyż nie udało się jej odrzucić owiewki osłaniającej ją podczas lotu rakietowego w atmosferze ziemskiej. Zasilanie sondy padło na skutek braku możliwości rozłożenia paneli słonecznych. Jednakże już w trzy tygodnie po porażce, zdublowana wersja Mariner 4 pojawiła się na wyrzutni. Tu wszystko poszło zgodnie z planem i w 1965 roku Mariner 4 stała się pierwszą sondą, która sfotografowała kratery na Marsie z bliskiej odległości. Łącznie wysłała 22 zdjęcia, potwierdziła przeważanie dwutlenku węgla w cienkiej i rzadkiej atmosferze oraz wykryła niewielkie pole magnetyczne wokół planety. Przedstawiła więc Mars jako obiekt podobny swym krajobrazem do Księżyca, co było zaskoczeniem dla ludzi oczekujących tam śladów cywilizacji. Jako ciekawostkę warto dodać, że zdjęcia nadesłane zostały nie z kilkunastominutowym opóźnieniem, na które narzekaliśmy podczas misji MSL, ale z opóźnieniem tygodniowym – szybkość bowiem transmisji wynosiła 1 bajt na sekundę. Mariner 4 choć zepsuł legendę o Marsjanach to właściwie dopiero zapoczątkował piękną przygodę odkrywania tajemnic Marsa.

Tak wyglądał Mariner 3 i Mariner 4. Temu drugiemu udało się przelecieć 900 km nad Marsem.

Tak wyglądał Mariner 3 i Mariner 4. Temu drugiemu udało się przelecieć 900 km nad Marsem.

O kontynuacji programu Mariner, osiągnięciach radzieckich programów i historii sond Viking przeczytacie w następnym odcinku serii.

źródła:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s