Ocean na Marsie

podglądNaukowcy badający zdjęcia z satelity Mars Reconnaissance Orbiter odkryli ślady z odległej przeszłości dowodzące istnienia marsjańskiego oceanu. Tłumaczenie i grafiki pochodzą z artykułu na stronie astrobio.net. Tekst jest dłuższy więc zapraszam do lektury na następną stronę.

Naukowcy z Caltech (California Institute of Technology) odkryli na Marsie ślady prastarej delty rzecznej. Prawdopodobnie w obserwowanym obszarze miliony lat temu woda z rzeki znajdowała ujście do ogromnego marsjańskiego oceanu. Przypuszczalnie zajmował on większą część północnej półkuli. Mógł obejmować nawet trzecią część powierzchni Marsa.

Naukowcy od dawna podejrzewają, że nizinna północ Marsa to w rzeczywistości wyschnięty ocean, ale do tej pory nikt nie znalazł na to twardych dowodów mówi Mike Lamb, profesor geologii z Caltech, który jest współautorem raportu z badań. Raport opublikowano w lipcowym wydaniu Journal of Geophysical ResearchOdkrycia zespołu nie należy traktować jako cytowanych „twardych dowodów” jakkolwiek stanowią silne oparcie dla tezy o antycznym oceanie dodaje Roman DiBase, który jest głównym autorem badania.

porównanie ziemskiej delty (z prawej) z formacjami obszaru Aeolis Dorsa na Marsie. źródło: DiBiase et al./Journal of Geophysical Research/2013 and USGS/NASA Landsat/astrobio.net

porównanie ziemskiej delty (z prawej) z formacjami obszaru Aeolis Dorsa na Marsie. źródło: DiBiase et al./Journal of Geophysical Research/2013 and USGS/NASA Landsat/astrobio.net

Obserwacje marsjańskiego globu wykazują wyraźną różnicę elewacji terenu na obydwu półkulach. Północna półkula planety jest w większości równiną położoną niżej niż południe i przypomina dno ziemskiego basenu oceanicznego. Podejrzewa się, że granica między tą depresją a położonymi wyżej obszarami południa to prastare wybrzeże hipotetycznego oceanu.

Jego poszukiwanie oparto na danych z satelity Mars Reconnaissance Orbiter, a konkretnie na zdjęciach wysokiej rozdzielczości obejmujących fragment linii brzegowej o powierzchni 100 km kwadratowych na terenie leżącego około 1000 km na wschód od krateru Gale’a obszaru Aeolis Dorsa. Analiza zdjęć ujawniła grzbietowe formacje nazywane odwróconym korytem.

Geologowie tłumaczą powstawanie takich formacji przez oddziaływanie kilku zjawisk na przestrzeni czasu. Kamienie, żwir i inne większe kawałki skał niesione z prądem w końcu osiadają na dnie koryta rzecznego. W ten sposób wzdłuż dna rzeki powstaje trwała warstwa osadów. Kiedy rzeka wyschła lżejsze materiały jak piasek, muł i gliny na skutek erozji z biegiem czasu również zaniknęły pozostawiając warstwę trwałego materiału, którą dzisiaj można zobaczyć w postaci wąskich wzniesień podążających śladami starożytnego systemu rzecznego.

Te pozostałości widziane z góry wyglądają jakby tworzyły podobne do delty rozwidlenie. Trzy teorie wyjaśniają pochodzenie tej formacji. Strumienie spływające z góry mogły łączyć się u jej podnóża tworząc koryto rzeczne. Jeżeli zaś woda płynęła w przeciwnym kierunku mówilibyśmy, że formacja ta to stożek napływowy – pojedyncze koryto rzeki rozdrabnia się na wiele mniejszych rzeczek i strumieni. W trzecim przypadku zaś kanałowa formacja to delta rzeki, podobna do stożka napływowego z tą różnicą że woda płynąca strumieniami wypada w tym miejscu do większego zbiornika wodnego jak morze czy ocean.

Potencjalna linia wybrzeża oddziela wyższe południe od niższej północy. Gwiadką oznaczono obszar Aeolis Dorsa. źródło: DiBiase et al./Journal of Geophysical Research/2013/astrobio.net

Potencjalna linia wybrzeża oddziela wyższe południe od niższej północy. Gwiadką oznaczono obszar Aeolis Dorsa. źródło: DiBiase et al./Journal of Geophysical Research/2013/astrobio.net

W celu sprawdzenia, z którym z tych trzech scenariuszy mieli do czynienia, naukowcy w omawianej publikacji wzięli pod lupę nowe zdjęcia z kamer HiRISE satelity MRO. Satelita jest w stanie tworzyć mapę elewacji terenu, kombinując dane ze zdjęć wykonywanych z różnych miejsc na orbicie (pod różnym kątem). Kamera ma bardzo dużą rozdzielczość, mieszcząc w jednym pikselu obiekty mające około 25 cm a wygenerowana mapa elewacji rozróżnia zmiany wysokości rzędu 1 metra.

Na podstawie tych danych naukowcy przeprowadzili analizę stratygraficzną warstw w odwróconych korytach i nakreślili teoretyczną historię osadów składających się na te formacje. Zespół był w stanie odtworzyć kształt koryt rzecznych w czasie, gdy płynęła w nich woda. Badania nachylenia pozwalają stwierdzić kierunek płynięcia wody. W tym przypadku woda płynęła w kierunku rozwidlenia się systemu, a więc kanały mogą być pozostałością stożka napływowego albo delty.

U samego końca rozwidlenia stwierdzono gwałtowny wzrost nachylenia osadowego grzbietu pozostawionego przez wyschniętą rzekę. Taki stromy stok wskazuje, że woda mogła wpadać do dużego zbiornika wodnego – morza albo oceanu. A to właściwie dowodzi istnienia hipotetycznego oceanu na północnej półkuli Marsa.

Na planecie widziano już podobne formacje. Jednak dotychczasowo odkryte delty wpadały do obiektów o wyraźnych geologicznych granicach, np. do kraterów. W takich przypadkach wody spływające z rzeki zasilały niewielkie zbiorniki jak jeziora i ślady pozostawione przez nie nie mogły stanowić dowodów na istnienie większych zbiorników wodnych na Marsie.

Artystyczna wizja orbitera MRO zliżającego się do Czerwonej Planety. źróło: NASA/astrobio.net

Artystyczna wizja orbitera MRO zliżającego się do Czerwonej Planety. źróło: NASA/astrobio.net

Nowo odkryta delta nie wpada do krateru ani żadnego innego dającego się wyraźnie ograniczyć terenu. Na tej podstawie możemy podejrzewać, że rzeka kończyła się prawdopodobnie w ogromnym zbiorniku wodnym – morzu albo oceanie. To najbardziej przekonywujący ślad delty w niczym nieograniczonym terenie – jej obecność wskazuje na istnienie większego zbiornika wody na północnej półkuli Marsa przekonuje DiBiase. Ten większy zbiornik może być hipotetycznym oceanem pokrywającym przynajmniej jedną trzecią planety w przeszłości. Wody spływające z rzeki musiały przynajmniej zasilać cały region Aeolis Dorsa, rozciągający się na powierzchni 100 tyś km. kwadratowych. Oczywiście istnieją inne wyjaśnienia pochodzenia koryt. Dla przykładu, w tym miejscu w przeszłości mogły istnieć geologiczne granice – np. dużego krateru – które z czasem zatarły się. Jednak w takim wypadku musielibyśmy zweryfikować nasze wyobrażenia o aktywności geologicznej Marsa dodaje Lamb.

Kolejne kroki naukowcy kierują w stronę eksploracji hipotetycznego wybrzeża pomiędzy północnymi nizinami a wyższym południem w poszukiwaniu podobnych formacji osadowych mogących mieć związek z badaniem.

Naukowcy z naszego zespołu oraz inni badający planetę (także MSL Curiosity) mają teraz dużo pracy z zapisanymi w osadach śladami przeszłego środowisk – widzimy tam wodę, zjawiska atmosferyczne, rzeki, delty i potencjalny ocean relacjonuje Lamb Zarówno pra-przeszłe środowisko Marsa oraz planetarne archiwum zapisane w osadach są zaskakująco podobne do naszej Ziemi.

przyp. clrk – jeżeli na Marsie rzeczywiście istniał ocean i planeta w odległej przeszłości w rzeczywistości przypominała naszą Ziemię to można spodziewać się, że gdzieś pod warstwami miliardów lat aktywności geologicznej wciąż istnieją pozostałości marsjańskiego życia – chciałbym w to wierzyć, dlatego tłumaczenie przypisałem do kategorii Życie na Marsie? Jeżeli moje przypuszczenia znajdą solidne podstawy to kto wie, czy przyszłe misje marsjańskie nie będą współtworzone przez archeologów znających się na wydobywaniu skamielin z takich „skalnych archiwów”. Przy odrobinie szczęścia gdzieś na powierzchni planety wciąż leżą odsłonięte ślady prehistorycznych stworzeń (dużej odrobinie, gdyż najstarsze skamieniałości znalezione tutaj nie mają 3 mld lat). Liczę, że kiedyś podzielę się z wami taki rewelacjami. Ahoj! 

Reklamy

4 thoughts on “Ocean na Marsie

  1. No jakby coś znaleźli to byłoby super. Jeśli na Marsie było życie i rozwijało się podobnie jak u nas na Ziemi to w skałach osadowych tego zbiornika wodnego prawie na pewno będą się znajdowały jakieś skamieniałości z tym że raczej w skali mikro i nie wiem czy ten robot będzie w stanie to rozpoznać o ile w ogóle tam dojedzie. Ja uważam że jak na Marsie istniało kiedyś życie i było podobne do naszego to jest bardzo duża szansa że jakieś żyjątka przetrwały. Szczerze mówiąc to myślałem że misja tej sondy to będzie przełom i że bardzo szybko dowiemy się o śladach życia, także na razie jest lekka porażka jeśli chodzi o Marsjan jeszcze w tych osadach nadzieja, ale wydaje mi się że szukanie życia to tylko dodatkowe zadanie Curiosity a główny cel to zebrać dane żeby ułatwić budowę bazy na Marsie. Nasza przyszłość jest w gwiazdach no może na razie w okolicach naszej gwiazdy a potem siup w inne galaktyki ;). pozdro 🙂

    • Drogi Diplodoku 😉

      Wiele razy o tym przypominałem i zrobię to jeszcze raz: Celem łazika Curiosity nie jest poszukiwanie śladów życia. Łazik próbuje ustalić w jakich warunkach ono może zaistnieć. Można powiedzieć, że poszukuje na Marsie czegoś, co było przed życiem – tych małych chemicznych trybików, które w ciągu eonów pchnęły do działania niesamowitą machinę samopowielającego się, ewoluującego, ogromnie różnorodnego i pięknego życia.

      Skamieniałości będzie bardzo trudno znaleźć biorąc pod uwagę miliardy lat, jakie dzielą nas od czasów kiedy na Marsie fale rozbijały się o brzeg.

      No i całkiem od siebie – wydaje mi się, że łatwiej trafić na coś dużego niż na mikroskopojne skamieniałości.

      Póki co jest dobrze, dzięki za komentarz i też pozdrawiam

      • 🙂
        Jakieś chemiczne trybiki typu woda i metan…. prawie na pewno są tylko że takie chemiczne trybiki to prawdopodobnie za mało żeby powstało życie, musi być jeszcze jakiś szczęśliwy zbieg okoliczności. Tak naprawdę nie wiadomo jak powstało życie u nas na Ziemi bo eksperyment Uryea-Millera opierał się na hipotetycznym składzie atmosfery ale nie wiadomo jaka była atmosfera 4.5 miliarda lat temu na Ziemi no bo niby skąd to miało być wiadomo i w tym eksperymencie też zasymulowano szczęśliwy zbieg okoliczności jakim były wyładowania elektryczne, powstały zwiazki organiczne ale jak z
        tych związków powstało życie to jest zagadka. Te związki to były
        aminokwasy z tym że nie wiem jak takie związki zachowują się w
        środowisku przez miliony lat, wydaje mi się że się nie zachowują
        więc ten łazik ich raczej nie znajdzie, a jeśli nawet to i
        tak łazik nie zbada w jakich warunkach może zaistnieć życie
        jeśli nie wiadomo czy na Marsie ono kiedykolwiek zaistniało.
        Myślę że łazik nie jest w stanie znaleźć czegoś co było przed życiem,
        bo na Ziemi mając o wiele lepsze warunki do badań dalej możemy się tylko domyślać co było przed życiem. Co do tych skamieniałości to na Ziemi
        najstarsze znalezione mikroskamieniałości mają około 3 miliardów lat.
        Z tymi skamieniałościami (zakładając że na marsie skamieniałości mogły się zachowywać) może nie być aż tak źle bo Ziemia powstała ok 4.5 MLD lat temu
        (co oczywiście jest hipotezą bo nikt nie wie czy to nie było np. 5 albo 6 MLD szacowanie wieku jest mocno niepewne) ale Mars powstał chyba w tym samym czasie to i życie nie mogło powstać jakoś mega wcześniej zatem skamieniałości nie muszą być wcale aż takie stare. Nie wiem jak naukowcy określają wiek tego zbiornika wodnego ale jeśli opierają się na zwykłych zdjęciach a nie zdjęciach w podczerwieni albo w czymś innym 😉 tak żeby dało się zobaczyć co jest pod młodymi osadami to jest wątpliwe żeby po kilku miliardach lat mogli tak łatwo
        odnaleźć ten zbiornik i to z deltami rzek. Ja uważam że śladów życia
        powinno się szukać na Wenus i na Marsie ale Mars jest przyszłościowy bo da się założyć tam bazę nie to co na Wenus dlatego tam wysyła się sondy. Wydaje mi się że składniki, cegiełki czy cokolwiek co by świadczyło że było tam kiedyś życie nie mogą być zbyt stare bo by się zwyczajnie nie zachowały, nie dotyczy to chyba tylko skamieniałości. Znalezienie metanu wody czy aminokwasów niestety nie będzie świadczyło o niczym bo mogą powstać w środowisku abiotycznym. Złym znakiem jest to że brak bakterii w powietrzu i w tym odwiercie, żeby na Ziemi wymazać wszystkie mikroorganizmy to trzebaby się naprawdę postarać, być może Mars był od zawsze pusty. Pozdrawiam 🙂

      • Eksperyment o którym mówisz to nie jedyne podejście w wyjaśnieniu pochodzenia związków organicznych. Mówi się też o tak zwanej pierwotnej zupie (primordial soup) w której związki powstały w mocno zasolonym oczku wodnym, które mogło być uwięzione w lodowej pokrywie. Ewentualnie życie zrodziło się przy podwodnym wulkanie… Coraz częściej naukowcy zwracają uwagę na pozaziemskie pochodzenie organików. Zagadnienie bardzo intryguje naukowców, astrobiologia to nowa dziedzina wiedzy, która stara się znaleźć odpowiedź na pytanie o pochodzeniu życia. Jeśli Mars nie miał szczęścia i nigdy na nim życie nie powstało, to zebrane dane przynajmniej pozwolą wykluczyć naście hipotez, które teraz „obowiązują równoważnie”. Ja myślę, że w ciągu miliardów lat łatwo wyczyścić planetę do cna z wszelkiej aktywności biologicznej – spójrz na krater Hellas. Uderzenie musiało być bardzo silnie, wystarczające by zmieść większość tego, co znajdowało się na powierzchni planety. Resztę zrobiły zmiany klimatyczne… To tylko teoria ale ogromny krater na Marsie jest faktem 🙂 Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s