[Spirit] 10 lat po starcie

20140103-200225.jpgDokładnie 10 lat temu, w styczniu 2004 roku, amerykański łazik misji Mars Explorarion Rovers, Spirit bezpiecznie wylądował na Marsie. Nikt nie spodziewał się, że misja potrwa tyle lat (bliźniaczy robot Opportunity, który lądował trochę później jest dalej aktywny). Plany misji MER zakładały trzy miesiące badań.

Łazik Spirit (po angielsku spirit to duch) prowadził badania w Kraterze Guseva, na marsjańskim Aeolis. Dzięki jego pracy mogliśmy na własne oczy zobaczyć Marsa na blisko 128 tysiącach przesłanych zdjęć i dowiedzieliśmy się wiele o geologii krateru. W maju 2009 roku, z bagażem kilku poważniejszych usterek, łazik na dobre zatrzymał się w piaskowej pułapce. Ciężka marsjańska zakończyła badania robota. Swój ostatni radiowy komunikat Spirit nadał w marcu 2010 roku.

Więcej na temat misji MER przeczytacie na oficjalnym serwisie.

Reklamy

Wszystko co o zdrowiu Opportunity piszą w internecie i jeszcze coś

enduranceplus_opportunityMogliście niedawno przeczytać o kondycji małego Opportunity – pisaliśmy w cudzysłowie o 3 schorzeniach, jakich nabawił się w trackie misji na Czerwonej Planecie. Pomyślałem, że dobrze by było sprawdzić dokładnie co to za dolegliwości i dowiedzieć się, jak sobie z nimi radzą pilotujący misję inżynierowie JPL. Łazik w styczniu tego roku wkroczył w 10. rok badań na Marsie i póki jest to możliwe, NASA nie porzuci eksploracji okolic krateru Endeavour w Meridani Planum. Co oznacza dla łazika niezłą gimnastykę, o czym przeczytacie za chwilę. Czytaj dalej

Kosmiczny wyścig, cd.

Niedawno mogliście przeczytać o nieoficjalnym wyścigu między NASA a Rosjanami. Zastanawialiśmy się, czy mały Opportunity zdoła odebrać pierwsze miejsce starzejącemu się (40 lat to w dziejach podboju kosmosu prawie prehistoria!) Lunokhodowi-2 misji ZSRR.

Po analizie nowych zdjęć satelitarnych LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter) amerykanie z NASA policzyli, że w trakcie swojej 5-miesięcznej misji w 1973 roku radziecki łazik pokonał ponad 41,5 km a nie 37, jak wcześniej szacowano. Pomimo upływu czasu ślady pozostawione przez człowieka na srebrnym globie zachowują się w prawie nie naruszonym stanie. Na załączonym zdjęciu możecie zobaczyć końcową trasę i miejsce wiecznego postoju Lunokhoda.

źródło: NASA/GSFC/Arizona State University

źródło: NASA/GSFC/Arizona State University

Czy nowe dane odbiorą małemu Opportunity szansę na sięgnięcie po zaszczytny tytuł pierwszego długodystansowca Układu Słonecznego? W tym roku na pewno. Po zdobyciu Slander Point amerykański łazik pozostanie 3 km za konkurentem z czasów ZSRR… W skali badań planetarnych to bardzo dużo (Weźcie pod uwagę Curiosity – jego 8. kilometrowa podróż ma zająć ponad rok!).

Musicie wiedzieć, że mały Oppy „kuleje”, cierpi na reumatyzm i zaczyna dawać pierwsze oznaki choroby alzheimera. Nadchodzące miesiące niosą ze sobą początek marsjańskiej zimy, którą łazik przeczeka na południowym stoku Solander Point. Jeśli zimno i brak słońca nie unicestwią naszego bohatera, to od nowego marsjańskiego roku będzie mógł ponownie stanąć do walki.

Tylko co małemu Oppy po tytule, skoro nikt nie przewidział powrotu do domu po odbiór nagrody?

Wszystkiego dobrego od początku tygodnia! – clrk

Pra-przeszłość Marsa zapisana w skałach

Cień łazika Spirit we wnętrzu krateru Gusev

Cień łazika Spirit we wnętrzu krateru Gusev

Atmosfera prehistorycznego Marsa prawdopodobnie była bogata w tlen. Takiego zdania są naukowcy porównujący skały z Czerwonej Planety zbadane oczami łazika z tymi, które spadły na Ziemię. Jeśli ich przypuszczenia są prawdziwe, 4 mld lat Czerwona Planeta była światem bardzo różniącym się od tego, jaki znamy obecnie. Jeśli w atmosferze planety faktycznie występował tlen to był tam blisko 2 mld lat przed pojawieniem się  w ziemskiej atmosferze.

Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie zauważyli wyraźne różnice pomiędzy skałami zbadanymi przez Spirit wewnątrz krateru Gusev a meteorytami, które spadły z Marsa na Ziemię. Różnice były tak duże, że rzuciły cień wątpliwości na pochodzenie marsjańskich meteorytów. Jednak zdaniem profesora Bernarda Wodda kierującego badaniami różnica ta wskazuje na oddziaływanie różnych warunków zewnętrznych, a skały rzeczywiście mają to samo (planetarne) pochodzenie.

Czy rdzawy kolor Marsa to pozostałość po atmosferze bogatej w tlen?

Czy rdzawy kolor Marsa to pozostałość po atmosferze bogatej w tlen?

Zauważyliśmy, że meteoryty i skały zbadane na powierzchni to jednorodne skały wulkaniczne – utrwaliły się głęboko pod powierzchnią Marsa. Jednak skały [zbadanie przez Spirit] powstawały w środowisku o wiele bogatszym w tlen, prawdopodobnie na skutek interakcji między związkami bogatymi w ten pierwiastek i powierzchnią planety. tłumaczy swoje odkrycie profesor Bernard Wood z oksfordzkiej uczelni.

Innymi słowy kamienie te znajdowały się kiedyś blisko powierzchni planety, gdy ta obfitowała w tlen i wodę. Na skutek procesu geologicznego zwanego subdukcją skały przedostały się w głąb planety i w minionych milionach lat ponownie trafiły na powerzchnie, wyrzucone przez  erupcje czy zderzenia z ciałami niebieskimi. Natomiast meteoryty znalezione na Ziemi są znacznie młodsze (do 1500 mln lat) i nigdy nie miały do czynienia z przypuszczalnie ożywionym Marsem.

Praca naukowców ma szanse dowieść, że prehistoryczny Mars był planetą znacznie przyjaźniejszą życiu niż obecnie. W tym okresie Ziemia była najprawdopodobniej jałowym, wulkanicznym światem który dopiero za miliard lat miał zacząć budzić się do życia. Dziś tylko rdzawe zabarwienie przypomina o tlenowej przeszłości Marsa.

Dla naukowców badanie jest szansą na spojrzenie dalej w głąb historii życia, na ślady które właściwie zostały zatarte przez upływ czasu. Dla nas to kolejny, przekonujący dowód na to, że w Kosmosie istnieje więcej planet takich jak Ziemia.

na podst. astrobio.net

Nowe odkrycie, pozaziemskie wyścigi i kondycja małego Opportunity

enduranceplus_opportunityRobot Opportunity dokonał kolejnego bardzo ważnego odkrycia na powierzchni Marsa. Stało się jeszcze przed opuszczeniem Cape York, w którym spodziewano się znaleźć minerały dowodzące wodnej przeszłości Marsa. Wskazywały na to obserwacje satelitarne w poszukiwaniu odsłoniętych warstw gliny. Oppy dowiódł, że ta metoda poszukiwań się sprawdza.

Odkrycie Opportunity to skała nazwana Esperace. Wysoka koncentracja minerałów glinu dowodzi, że w przeszłości Esperace miała długi kontakt ze środowiskiem wodnym. Naukowcy przypuszczają, że mają do czynienia z jakąś odmianą montmorylonitu, ale łazik nie jest wyposażony w narzędzia potrzebne, by to sprawdzić. Pewne jest natomiast, że skała formowała się w środowisku znacznie cieplejszym i bogatszym w wodę, niż to, jakie Czerwona Planeta oferuje dzisiaj.

_68065094_esperanceJeśli dobrze przyjrzycie się wszystkim odkryciom dowodzącym istnienia wody na Marsie, zorientujecie się, że znaczna większość wskazuje na działanie wody o bardzo niskim pH mówi Steve Squyers, kierujący badaniami MER. Mówimy o wodzie na Marsie, podczas gdy dowody zebrane przez Opportunity wskazują tak właściwie na kwas siarkowy. Dlatego właśnie ostatnie odkrycie uchodzi za jedno z najważniejszych w całej misji MER. Po zbadaniu skały łazik opuścił Cape York i w taj chwili kieruje wzdłuż krawędzi krateru Endeavour się do kolejnego obszaru badawczego, nazwanego Solander Point.

cy4bRobot prześcignął już amerykańskiego długodystansowca misji kosmicznych, łazika załogowego Apollo 17 (35,74 km) ale wciąż pozostaje niewiele z tyłu za radzieckim lunohodem. Mówi się, że radziecki łazik naliczył sobie 37 km księżycowej wędrówki, choć nie zachowały się żadne dokładne dane. Zespół Opportunity ma nadzieję, że w trakcie pokonywania 2,2 km przeprawy w kierunku Solander Point koledzy z Roskosmosu obliczą dystans swojego robota na podstawie satelitarnych obserwacji i będzie można mówić oficjalnie o najdłuższej przeprawie badawczej na powierzchni ciała niebieskiego innego niż Ziemia.

Oppy to zasłużony ale i mocno wysłużony kosmiczny odkrywca. Do zestawu problemów z napędem jednego z kół i przegubem ramienia niedawno dołączyła wadliwa pamięć. Zdarza się, że robot zaupełnie zapomina co robi i piloci z Ziemi muszą mu wszystko przypominać. Pracuje w bardzo nieprzyjaznym środowisku, broni swojego robota John Callas, pracujący dla MER. W każdej chwili może mu się przytrafić jakieś katastrofalne uszkodzenie. Dlatego każdy kolejny dzień pracy to dar.

Robot pracuje już 3356 marsjański dzień na Marsie.

na podst. bbc.co.uk i space.com

Tymczasem w kraterze Endeavour – Opportunity MER

enduranceplus_opportunityŁazik Opportunity pracuje w rejonie Cape York na zachodniej krawędzi krateru Endeavour. Pozostaje w tym położeniu od września ubiegłego roku. Naukowcy za pośrednictwem wyjątkowo wytrzymałego robota prowadzą badania geologiczne. Ostatnio, po nieudanej próbie zgniecenia kołem grudki nazwanej „Boxwork” 23. lutego robot zajął się skałą „Lihir”.

25. stycznia minęło 9 lat odkąd robot pracuje na Marsie. Tym samym łazik MER został najdłużej działającym robotem pracującym na powierzchni Czerwonej Planety. Zaledwie kilkaset metrów dzieli go od pokonania kolejnego rekordu – całkowitej drogi  pokonanej w trakcie misji kosmicznej. Pod tym względem ustępuje tylko księżycowemu lunohodowi ZSRR, który w 1973 roku przejechał łącznie 37 km. mars-merb-robot-arm-marquette-rock-lg

Niestety, problemy z komputerem łazika coraz częściej dają się we znaki. Usterka tkwi w pamięci, którą co jakiś czas trzeba reformatować. Pojawił się też problem z motorem sterującym przednim prawym kołem i piloci muszą działać bardzo ostrożnie by nie zablokować koła na dobre. To wszystko wpływa to niekorzystnie na tempo prac w kraterze Endeavour.

A czas misji nie jest niewyczerpany, marsjańskie lato w regionie ma się ku końcowi i czas zacząć szukać odpowiedniego miejsca na „sen zimowy”. Poprzednią zimę łazik przetrwał dzięki odpowiedniemu ustawieniu względem słońca – robot został zaparkowany na skierowanym na południe stoku krateru tak, by panele pobierał jak najwięcej energii słonecznej.W podobnych okolicznościach utraciliśmy Spirit, drugi łazik misji MER,

Trasa łązika Opportunity badającego obszar Cape York

Trasa łązika Opportunity badającego obszar Cape York

Piloci mówią o terminie do 9. maja, kiedy łazik powinien zostawić za sobą Cape York i zaparkować nieco dalej na południe, w Solander Point. Jeśli nie opuścimy miejsca w terminie, bo zależy nam na ukończeniu zaplanowanych badań, zaryzykujemy następne lata działania robota, relacjonuje sytuację łazika Steve Squyers, szef badawczy misji MER. Piloci nie mają jeszcze sztywno ustalonego planu działań, gdyż w rejonie pozostaje wciąż wiele „nauki do zrobienia”.

Aha, przez większość kwietnia (8.-26. kwietnia) Mars pozostanie w koniunkcji słonecznej względem Ziemi i na ten czas prace zdalne będą niemożliwe. Piloci mają nadzieję ukończyć prace badawcze w Cape York przed koniunkcją.

Tymczasem, w kraterze Endeavour – Opportunity

enduranceplus_opportunityŁazik misji MER, Opportunity, zajęty jest ostatnio badaniem niewielkiego występu skalnego na zachodniej krawędzi krateru Endeavour. Miejsce to nazwano Matijevic Hill na pamiątkę J. Matijevic’a, zmarłego niedawno członka zespołu MER.

Obserwacje satelitarne wskazały na występowanie w tym rejonie śladowych ilości minerałów budujących glinę. Skała ta powstaje tylko w mokrym środowisku o obojętnym pH, więc występ szczególnie zainteresował naukowców. Takie warunki mogłyby sprzyjać powstaniu życia. Mówi się nawet, że to najbardziej emocjonujący etap badań misji.

Szacuje się, że krater Endeavour powstał jakieś 3 miliardy lat temu. Uderzenie wypchnęło dużą ilość materiału skalnego na powierzchnie w pobliżu krawędzi. Wielkość krateru sugeruje, że wyrzucone skały leżały głębiej, niż jakiekolwiek inne zbadane przez łazika. Badanie krawędzi krateru będzie miało duże znaczenie w odkrywaniu geologicznej historii planety.

Trasa Opportunity, źródło: NASA/JPL

Trasa Opportunity, źródło: NASA/JPL

Wyobraź sobie, że jesteś geologiem – relacjonował Steve Squyers, kierujący misją MER. Pierwszą rzeczą jaką robisz, badając występ taki jak ten, jest obejście go dookoła. To właśnie skończyliśmy robić za pośrednictwem Opportunity. Wcześniej przygotowaliśmy listę pytań, które zrodziły się z obserwacji terenu. W trakcie okrążania ustaliliśmy najlepsze miejsca do poszukiwania odpowiedzi na te pytania. Teraz mamy z grubsza dokładny obraz tego, z czym mamy do czynienia i jesteśmy gotowi zanurzyć się w konkretnych badaniach.

Dwie lokacje przykuły szczególną uwagę badaczy. Whitewater Lake to punkt o jaśniejszym kolorze podłoża, w którym mają nadzieję znaleźć glinę. Zaś w Kirkwood  natknięto się na nieznane do tej pory ziarna. Opportunity natknął się na całkiem sporo blueberries w regionie Meridiani, minerały takie występują również na Ziemi. Jednak kulki znalezione w Kirkwood różnią się od nich budową i składem chemicznym.

Określenie wieku gliny i zrozumienie procesu, który wytworzył ziarniste minerały to dwa główne cele naukowców pracujących z Opportunity. Przy okazji będą starali się rozpoznać warstwy skalne na krawędzi krateru i zidentyfikować procesy wietrzenia, jakim  były one poddane w przeszłości.

Podczas okrążania Matijevic Hill łazik pokonał w sumie 354 metry, co łącznie z dotychczasowym dystansem daje ponad 35,4 km drogi pokonanej od dnia lądowania. Niebawem rozpocznie swój 9. rok na Czerwonej Planecie. Całkiem nieźle, jak na robota, który z założenia miał pracować 3 miesiące.

na podst. http://marsrovers.jpl.nasa.gov/

Najbardziej intrygujące doniesienie misji MER?

Opportunity od ponad 8 lat aktywnie bada powierzchnię Czerwonej Planety. Najbliższe kilka tygodni robot poświęci pracy nad jedną z bardziej intrygujących zagadek geologicznych misji. Od połowy września w internecie można zobaczyć zdjęcie, które załączyłem powyżej. To zdjęcie Oppy wykonał aparatem Microscopic Imager. Zdjęcie obejmuje fragment podłoża o przekątnej ok. 6cm

Niewielkie kuliste obiekty różnią się od odkrytych w 2004 roku blueberries budową i składem chemicznym. Jest możliwe, że powstały na skutek działania związanej z minerałami wody. Pochodzenie podobnych groszkowatych formacji opisanych na Ziemi potwierdza tę hipotezę.  Różnice między odkryciem z krateru Endeavour a tym z 2004 roku naukowcy tłumaczą obecnością różnych minerałów w obu lokalizacjach.

Inne hipotezy tłumaczą pochodzenie kulek nagromadzaniem się popiołu wulkanicznego albo zderzeniem, które utworzyło krater – ogromna energia „rozchlapała” płynną skałę, która zastygła w takiej formie. Nasze zadanie na najbliższe miesiące to szczegółowa obserwacja otoczenia w celu poparcia którejś z hipotez mówi S. Squyers z Uniwersytetu Cornella.

Robot jest teraz na wewnętrznej krawędzi krateru Endeavour, w mijescu nazwanym Matijevic Hill. To tutaj przez najbliższe miesiące będzie poszukiwał rozwiązania geologicznej zagadki. Nazwę dla obecnego położenia Opportunity wybrano dla upamiętnienia zmarłego w tym roku Jacoba Matijevica, jednego z inżynierów JPL.

Opportunity ma za sobą 35 km !

Zdjęcie przedstawia aktualne otoczenie łazika (sztucznie podkolorowane)

Gdy piszę te słowa  łazik Opportunity pogrążony jest w mroku marsjańskiej nocy. Jego zegar dwie godziny temu przekroczył północ i robot czeka teraz na kolejny, 3063 poranek na Marsie. Gdy tylko zasilane słońcem baterie wznowią produkcje energii, robot ruszy z powrotem do pracy. Bieżący cel Opportunity to znajdujące się we wnętrzu krateru Endeavour z odsłonięte skały.

W trakcie swojej podróży do tego miejsca Opportunity pokonał swój 35. km na Czerwonej Planecie. Całkiem nieźle, jak na robota, który z założenia nie miał przejechać więcej niż 1 milę (1,6 km) w czasie nie dłuższym niż 90 soli.

Łaziki Spirit i Opportunity wylądowały na Marsie w styczniu 2004 roku. Łączność z łazikiem Spirit została utracona w marcu 2010 roku, prawdopodobnie na skutek marsjańskiej zimy. Zbyt mało energii słonecznej nie było w stanie podtrzymać robota w trybie gotowości. Jego bliźniaczy brat Opportunity miał więcej szczęścia. Więcej informacji o misji Mars Exploration Rover(s) możecie poczytać na wikipedii: Spirit i Opportunity.

(clrk)

Co nowego, Oppy?

enduranceplus_opportunityRobot misji Mars Exploration Rover zajmował się ostatnio badaniem krawędzi krateru Endeavour, nazwanego Przylądkiem York. Obiektem zainteresowania Opportunity były dwie skały, Grasberg 1 i Grasberg 2, nad którymi pracował od 21 czerwca. W ciągu tych dni robot sprawdził skład chemiczny skał i dostarczył naukowcom na Ziemi szczegółowych zdjęć wykonanych mikroskopowym aparatem.

10 lipca odjechał 32 metry w poszukiwaniu śladów wody pod postacią gipsowych żył podobnych do tej, którą znalazł ubiegłej jesieni. Gipsowe skały wskazują na warunki sprzyjające powstaniu życia w przeszłości Marsa.

W sumie robot spędził na Marsie 3019 marsjańskich dni, pokonując przez ten czas dystans ok. 38 km. Czy uda mu się przekroczyć następną po okrągłych 3000 marsjańskich dniach, symboliczną liczbę? Naukowcy mają nadzieję, że Oppy pokona 42 kilometry czyli ukończy marsjański maraton.

Wydajność paneli słonecznych jest zadowalająca, w ciągu jednego dnia są w stanie dostarczyć ok. 560 Wh energii. Sprzyjający misji wiatr „zdmuchnął” niewielką ilość pyłu, przywracając sprawność paneli na poziomie 70%.

źródło: NASA

Na załączonej grafice pokazana jest trasa, jaką do tej pory poruszał się robot.