misja MAVEN w drodze na Marsa

18 listopada o godzinie 19:28 naszego czasu z przylądka Cape Canaveral na Florydzie wystrzelona została rakieta Atlas V z satelitą MAVEN na pokładzie. Niecałą godzinę później ładunek odłączył się od rakiety nośnej i rozpędzony skierował się w stronę Marsa.

O MAVEN (Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN) pisaliśmy już parę razy. Jak wiecie, celem badań sondy będą górne warstwy atmosfery planety. Naukowcy chcą zbadać wpływ wiatru słonecznego i potwierdzić, że w przeszłości planeta miała znacznie gęstszą atmosferę. MAVEN nie będzie szukał śladów aktywności biologicznej, ale dane naukowe zdobyte dzięki tej misji będą miały bardzo duże znaczenie dla astrobiologii.

Start rakiety przebiegł bez zakłóceń a sonda zgłasza pełną gotowość do pracy. Podróż na Marsa ma potrwać 10 miesięcy. Poniżej klip, na którym możecie zobaczyć jak przebiegł start z ubiegłego tygodnia.

Misją MAVEN kieruje wydział LASP Uniwersytet w Boulder w stanie Kolorado przy współpracy z NASA JPL. Satelitę dostarczyła firma Lockhead Martin i ona odpowiada też za pilotowanie. Wraz ze startem misji Uniwersytet w Kolorado uruchomił kampanię promującą edukację w kierunku badań kosmicznych skierowaną do uczniów i studentów zainteresowanych naukami ścisłymi.

W przyszłości wrócimy do Was z nowymi newsami ze świata marsjańskich misji. Do usłyszenia!

“Mały krok dla człowieka, wielki krok dla ludzkości”

596px-Apollo_11_bootprintTe słowa zna chyba każdy mieszkaniec naszej planety. 21. lipca 1969 roku, a więc dokładnie 44 lata temu dwójka astronautów – Neil Armstrong i Buzz Aldrin jako pierwsi ludzie w historii postawili stopę na powierzchni Srebrnego Globu. Ich misja nosiła dumną nazwę Apollo 11

W ramach programu Apollo Księżyc odwiedzaliśmy 9 razy. Nie każdy lot kończył się lądowaniem. Dwie misje poprzedzające Apollo 11 – 8. i 10. były przygotowaniem do lądowania oraz jednymi z pierwszych lotów załogowych w kosmos w ogóle. Z następnych 6. misji porażką okazała się trzynastka, której historia stała się fabułą ciekawego filmu „Apollo 13” z Tomem Hanksem w roli kapitana statku, Jima Lowella.

Aldrin_Apollo_11_originalDzięki misjom Apollo spędziliśmy prawie 83 godziny na powierzchni Srebrnego Globu, zabraliśmy na Ziemię blisko 400 kg księżycowych kamieni i przeprowadziliśmy dokładnie 15 eksperymentów  naukowych na powierzchni Srebrnego Globu. Część z nich, jak Lunar Laser Ranging Experiment można powtarzać do dzisiaj, co ma być przekonywującym dowodem przeciwko spiskowym teoriom jakoby NASA nigdy nie dosięgnęła Księżyca.

Sto lat, Apollo 11 !!

Inspiration Mars na National Space Symposium

inspiration-mars-spacecraft

Klik przeniesie was na stronę funcadji Inspiration Mars

11. kwietnia w Colorado Springs w stanie Kolorado zaprezentowano projekt Inspiration Mars. Szefowie misji przez godzinę opowiadali o pomyśle w ramach panelu na corocznej imprezie National Space Symposium (wbrew nazwie to międzynarodowe zgromadzenie). W ciągu tej godziny mogliśmy poznać obecny stan misji i jej cel oraz garść technicznych detali dotyczących wykonania. To nieprawdopodobne, ale Inspiration Mars żyje i są realne szanse, że misja dojdzie do skutku w 2018 roku.

D. Tito - w przeszłości pracował dla NASA. Obliczał trajektorię lotu Marinera 4 i innych misji

D. Tito – w przeszłości pracował dla NASA. Planował trajektorię lotu Marinera 4 i innych misji.

Czwórka przedsiębiorców/naukowców z panelu to główni pomysłodawcy i wykonawcy misji. Każdy ma pewne doświadczenie w branży kosmicznej, o czym możecie krótko przeczytać w ramkach pod migawkami z panelu. Dennis Tito to główny inwestor, zdecydowany z własnej kieszeni sfinansować pierwsze dwa lata projektu, resztę pieniędzy Inspiration Mars ma pozyskać z kieszeni innych inwestorów i reklam.

Założeniem misji jest wysłanie dwójki ludzi w podróż kosmiczną do Marsa. Dzięki sprzyjającej konfiguracji planet w 2018 droga w dwie strony ma potrwać 501 dni.

dr. J. B. Clark. W latach 97-05 chirurg załogi NASA Space Shuttle

dr. J. B. Clark. W latach 97-05 członek załogi NASA Space Shuttle, chirurg.

Lot nie przewiduje żadnych dodatkowych manewrów – po zbliżeniu się do Marsa na odległość ok. 150 km od powierzchni kapsuła kierowana siłą grawitacji okrąży planetę i skieruje się w drogę powrotną ku Ziemi.

Załoga Inspiration Mars spędzi rekordowo długi czas w stanie mikrograwitacji, (dotychczasowy rekord to 438 dni) i po raz pierwszy w historii zapuści się w głąb przestrzeni kosmicznej poza orbitą Ziemi. Celem misji, poza tym przedstawionym w nazwie (inspiracja) będzie sprawdzenie jak ludzki organizm znosi trudy podróży kosmicznej.

T. MacCullum - w latach 90. brał udział w eksperymencie Biosphere 2

T. MacCullum – Projektował systemy podtrzymywania życia dla misji kosmicznych.

Następna okazja na krótką podróż przytrafi się nie wcześniej jak za 15 lat. Zdaniem Tito do tego czasu wyścig w stronę Czerwonej Planety może być już rozstrzygnięty. Inspiration Mars to próba zajęcia uprzywilejowanego miejsca w tym wyścigu, czego nie ukrywali organizatorzy.

J. Poytner - kieruje Paragon Space Development Corp. W latach 90tych brałą udział w eksperymencie Biosphere 2

J. Poytner – W latach 90tych brałą udział w eksperymencie Biosphere 2.

To wielki krok dla Ameryki i dla ludzkości tak podsumowała pomysł Jane Poytner. Zastanawiam się, czy jako obywatel innego kraju byłbym w ogóle brany pod uwagę w procesie selekcji kandydatów…

Próby w warunkach laboratoryjnych z udziałem załogi mają wystartować w przyszłym roku. Od momentu panelu na początku kwietnia są zbierane aplikacje. Podobno zgłasza się bardzo wielu chętnych. Selekcja to jedno z wielu zadań, z jakimi muszą poradzić sobie menadżerowie. Wciąż nie mają gotowej kapsuły kosmicznej i nie wiedzą na pokładzie jakiej rakiety wysłać ją w przestrzeń. Ale są dobrej myśli i wierzą, że im się uda. Start misji zaplanowano na 5. stycznia 2018 roku.

 Oto kilka szczegółów technicznych związanych z misją Inspiration Mars:

  • Prędkość ucieczki z grawitacji Ziemi (potrzebna podczas startu kapsuły): 41,2 km/s
  • Prędkość wejścia w atmosferę Ziemi (w chwili powrotu na Ziemię): 14 km/s
  • Powierzchnia kapsuły: 17 m szcześć.
  • Zapasy zabrane z Ziemi: 1360 kg suszonego prowiantu. Woda i tlen będą odzyskiwane (kapsuła z „mikro-obiegiem”)
  • Wyposażenie kapsuły, szczególnie systemy podtrzymywania życia mają być pozbawione skomplikowanej elektroniki. Wszelkie usterki mają być usuwane ręcznie przez załogę.
  • Konserwacja systemów kapsuły ma zapewnić zajęcie załodze na czas podróży.
  • Dwójka członków załogi będzie miała indywidualnie dostosowany zestaw lekarstw, coś co dzisiaj eksperymentalnie stosuje się w terapii niektórych ciężkich schorzeń. Podstawą dostosowania jest DNA pacjenta.
  • Amid Code Zero – na wypadek śmierci członka załogi na wyposażeniu statku są specjalne worki próżniowe. Ciało wróci na Ziemię pod postacią wysuszonej i zamarzniętej mumii.
  • Dokument analizujący szanse powodzenia misji możecie pobrać stąd (ang.)
  • Kandydaci powinni być zdrowi i w wieku średnim – organizatorzy nie chcą narażać możliwości reprodukcyjnych ludzi młodych na uszkodzenie przez promieniowanie kosmiczne.
  • Wcześniejsze doświadczenia w warunkach odosobnienia są dodatkowym atutem

Na Marsa w mniej niż 3 miesiące

Innowacyjny silnik w laboratorium w Waszyngtonie

Innowacyjny silnik w laboratorium w Waszyngtonie

Witajcie! To nie mój przyjacielski chochlik tak skrócił podróż w kierunku najbliższej planety.

Według naukowców z Uniwersytetu w Waszyngtonie rakieta napędzana zjawiskiem fuzji pozwoliłaby dotrzeć tam w takim właśnie stosunkowo krótkim czasie. To duży skok w porównaniu z około 2 letnim lotem z zastosowaniem obecnej technologii rakiet napędzanych paliwem chemicznym. Szacuje się, że na podróż w dwie strony należałoby wydać 12 miliardów $. Nowa technologia ma znacznie zmniejszyć te potrzeby.

Nowy napęd nie opuścił jeszcze laboratorium, ale już wzbudził nadzieje NASA. Pomysł waszyngtońskich naukowców został wybrany jako jeden spośród blisko 700 startujących w konkurcie Innovative Advanced Concepts Program realizowanym przez amerykańską agencję. Chodzi o wynalezienie i rozwinięcie technologii wykorzystywanej w badaniach kosmicznych.

Każdy zgłoszony projekt musi spełniać szereg założeń, między innymi jego koncepcja i rozwiązanie praktyczne mają być proste w swoich założeniach – nie chcemy wysyłać ludzi w rzakietach, których nie będą potrafili naprawić, prawda? I tu pojawia się mój problem, ponieważ koncepcji Fussion Driven Rocket (tak nazwali swój pomysł naukowcy) nie mogę pojąć, choć silę się na to cały weekend. Dla bardziej zainteresowanych daje odnośnik do papieru prezentującego założenia napędu (potrzebna znajomość języka angielskiego, dajcie znać gdyby link wygasł). Silnik produkuje odrzut w wyniku zachodzących po sobie kolejno 3 krokach kompresji materii do stanu plazmy i pojawia się w regularnych odstępach czasu 😉

Jak wspomniałem korzyści z zastosowania FDR mają być ogromne. Drastycznie zmaleje ilość paliwa potrzebnego do zabrania na drogę – podobno ziarnko poiasku materii zasilającej ten silnik dostarczy więcej mocy od galonów konwencjonalnego paliwa rakietowego. Wysokoenergetyczną plazmę od reszty układu ma izolować silne pole magnetyczne, więc cały napęd ma być bezpieczny. Energia pochodząca z fuzji jądrowej ma być tania, ale nie dość duża by wykorzystać ją do produkcji bomb – zapewniają naukowcy.

Na kanale Youtube można pooglądać udostępnione przez badaczy symulacje i inne klipy związane z pomysłem FDR. Napęd został oficjalnie zaprezentowany w trakcie wiosennego sympozjum IACP w Chicago w marcu tego roku.

Prywatna iniciatywa w podboju Marsa?

FE_DA_0301_Dennis_Tito425x283

Dennis Tito opowiada o swojej pierwszej wycieczce w kosmos, 2003 rok

Amerykański milioner i pierwszy kosmiczny turysta w historii, Dennis Tito, postanowił sfinansować kosmiczną wycieczkę na Marsa dla dwóch osób. Założona przez niego Mars Inspiration Fundation ma przygotować misję i zdobyć środki na realizację. Multimilioner przekaże z własnej kieszeni do 2 mld $. Jak wyjaśnił na konferencji poświęconej pomysłowi, Tito jest zmęczony czekaniem, aż rząd USA podejmie się realizacji tego lotu. Od 40 lat nie byliśmy dalej niż na Księżycu. Czekam, i wielu ludzi w moim wieku też czeka na podróż na Marsa. Czas wziąć sprawy w swoje ręce. Eksperci oceniają szanse powodzenia projektu na 33% (chodzi o doprowadzenie pomysłu do realizacji a nie powodzenie samego lotu!).

Plan zakłada wystrzelenie kapsuły z dwójką pasażerów za pomocą rakiety SpaceX  Falcon. Pojazd kosmiczny ma być zmodyfikowaną wersją Dragona tej firmy. Przewiduje się dodanie nadmuchiwanego modułu zwiększającego przestrzeń życiową dwójki astronautów. Moim zdaniem niewielka cylindryczna kapsuła o wymiarach 6×3 metry nie rokuje najlepiej na podróż. Pamiętajcie, że oprócz dwójki podróżników ma zmieścić jeszcze 5 ton niezbędnych zapasów – tlenu, wody, żywności.

398px-SpaceX_Dragon_C2+_during_ISS_grapple_ops_(ISS031-E-071199)Sam lot ma być w maksymalnie uproszczony, nie zakłada lądowania na Czerwonej Planecie ani żadnych skomplikowanych manewrów w trakcie lotu. Dzięki pomyślnej konfiguracji planet w 2018 roku podróż ma zająć 500 dni. Głównym „motorem” kapsuły, po jej odlocie z Ziemi ma być przyciąganie. Podróżująca po orbicie okołosłonecznej kapsuła zbliży się do Marsa na odległość ok. 160 km i skieruje się na orbitę powrotną na Ziemię. W połowie podróży para astronautów doświadczy niesamowitego widoku powiększającego się z każdym dniem talerza Marsa, aż do rozmiarów wypełniających niemal połowę nieba za iluminatorem kapsuły. Przez krótką chwilę spojrzą na Czerwoną Planetę tak jak astronauci ISS spoglądają na Ziemię.

To wszystko wygląda fantastycznie i ciekawe co z tego wyjdzie. Zainteresowanych odsyłam na stronę fundacji. My na blogu też poświęcimy temu projektowi więcej uwagi.

Mars500 w 15 minut

Trochę brak czasu na prowadzenie bloga… Do jutrzejszego wieczora wstawię przetłumaczony raport od JPL, tymczasem zobaczcie jak sobie musieli radzić chłopaki z eksperymentu Mars-500. Mam nadzieję, że zainteresuje Was bez napisów 🙂 Pozdrawiam i do usłyszenia

Uprawa roślin w warunkach mikrograwitacji

źródło: NASA

źródło: NASA

Dobra wiadomość dla wszystkich myślących o długotrwałych lotach kosmicznych. Nie musicie martwić się o zapasy żywności – o ile znacie się trochę na uprawianiu roślin. Po blisko dwóch latach badań na pokładzie stacji orbitalnej ISS wiadomo, że brak grawitacji nie przeszkadza w rozwoju rośliny.

Eksperyment kierowany zdalnie przez naukowców z Florydy miał wykazać, jak w warunkach mikro grawitacji rozwijają się korzenie rośliny rzodkiewnika pospolitego. Naukowcy doglądali uprawy, co 6 godzin odbierając zdjęcia wysłane ze stacji. Jednocześnie w podobnych warunkach (tylko że z wpływem grawitacji) uprawiali te same rośliny na Ziemi. Następnie porównywali korzenie obydwu egzemplarzy hodowlanych. Nie wykazały żadnych znaczących różnic.

Do tej pory uważano, że to przyciąganie ziemskie w znaczący sposób wpływa na kierunek, w jakim roślina rozwija swoją podziemną część. Teraz wiemy, że „zapuszczanie korzeni”  powodowane jest poszukiwaniem wilgoci i wartości odżywczych oraz ucieczką od światła.

Nie widzę przeszkód dla uprawy roślin podczas długotrwałej misji na Marsa w warunkach mikro grawitacji lub w warunkach obniżonej grawitacji, np. w specjalnych szklarniach na powierzchni Marsa lub Księżyca podsumowała swoje badania Anna-Lisa Paul.

Abstrakt artykułu naukowego możecie pobrać z serwera biomedcentral.com.

na podst. news.nationalgeographic.com

Wszyscy razem w kosmos!

Dział varia to miejsce, w którym docelowo znajdzie się wszystko, co mogłoby być na tej stronie a nie jest nowością ani wiadomością ze świata MSL, MER i innych misji. To taki hyde-park, do którego trafiają artykuły luźno związane z tematyką kosmiczną. W miarę jak strona się rozbudowuje trafi tam pewnie więcej tekstów w ładniejszej oprawie. Obiecuje, tylko niech ktoś nam pokaże jak zrobić, żeby było ładnie 🙂

Dzisiaj postanowiłem dodać do varii tłumaczenie autorstwa Maćka Poleskiego z zaprzyjaźnionego serwisu kosmicznanauka.pl, które w luźny sposób opowiada o prawach fizyki, które trzymają nas na powierzchni Ziemi. Zapraszam do lektry poniżej.

clrk

Czytaj dalej

LANDING czyli witajcie na powierzchni!

The skycrane maneuverEntry i Descent to ostatnie 6,5 minuty kosmicznej podróży, które Curiosity ma już za sobą. W tej chwili los łazika spoczywa w rękach, a raczej w bębnach podniebnego żurawia. Ta rakietowo napędzana platforma ma za zadanie zawiesić MSL na wysokości ok. 25 metrów i delikatnie opuścić na powierzchnię Marsa. Tym samym kończąc ostatnią część manewru EDL, który staram się  przedstawić Wam na blogu. Zapraszam do lektury.

Etap Landing powinien zająć niewiele ponad 30 sekund. Założenie jest proste – odłączony od kapsuły sky crane (podniebny żuraw – tłumaczenie autora) stara się zatrzymać w powietrzu na silnikach rakietowych i opuścić Curiosity bezpiecznie na powierzchnię. W poprzednim etapie pracujące z pełną mocą silniki hamowania zużyły sporo ponad połowę z 400kg paliwa zabranego z Ziemi. Dlatego teraz liczy się każda sekunda – przecież żuraw musi jeszcze odlecieć na bezpieczną odległość po odłączeniu od łazika.

Dodatkowym utrudnieniem jest to, że żuraw nie może zbliżyć się do powierzchni. Pęd powietrza jaki wytwarzają rakietowe silniki wzbiłby w powietrze tumany marsjańskiego pyłu, które mogłyby zaszkodzić delikatnym mechanizmom robota a także wpłynąć na samo miejsce badań. Dlatego platforma będzie starała się zawisnąć 25 metrów nad ziemią i uwalniając mocujące łazik nity (ponownie odpalone małe ładunki wybuchowe) opuścić go powoli na 3 nylonowych linkach. Tuż po odłączeniu Curiosity rozstawi podwozie, przygotowując się do zetknięcia z powierzchnią.

źródło: NASA

Na załączonym zdjęciu widać bęben, na który nawinięto jedną z 3 linek podtrzymujących robota. Ich długość wynosi około 17 m. Bęben działa hamując opadający łazik, żeby ten nie rozpędził się niebezpiecznie. Oprócz linek, łączność Curiosity z żurawiem zapewnić ma „elektroniczna pępowina”, którą roboty będą wymieniać dane (elektryczny „mózg” znajduje się we wnętrzu Curiosity). Gdy tylko robot zetknie się z ziemią i sensory wszystkich 6 kół odbiorą tą informacje ponownie odpalone zostaną niewielkie petardy, które odetną linki i pępowinę łączące MSL z żurawiem. Ten, przy gwałtownej utracie masy (Curiosity waży 990kg!) natychmiast odleci na bezpieczną odległość. W tym momencie jego misja jest zakończona. Żuraw jest zaprogramowany żeby rozbić się przynajmniej 150 m od łazika.

Cały proces lądowania będzie transmitowany przez poszczególne elementy-etapy procedury: kapsułę, żurawia i w końcu łazik. 3 orbitujące Marsa satelity będą nasłuchiwać nadchodzących sygnałów. Mars Odyssey przekieruje sygnał od razu na Ziemię, MRO i Mars Express zbuforują te dane do późniejszej transmisji. Sygnały docierające bezpośrednio od Curiosity na Ziemię będą zawierały tylko najbardziej uproszczone informacje, rodzaj alfabetu morsa, którym łazik zakomunikuje powodzenie poszczególnych etapów. O wszystkim dowiemy się już niebawem.

Według środkowoeuropejskiego czasu lądowanie nastąpi 6. sierpnia około godziny 7 rano. Okienko do oglądania relacji na żywo zamieszczę wieczorem. Niestety, transmisja nadawane będzie z centrum sterowania misją (w Pasadenie) a nie z Marsa.

Tymczasem powodzenia Curiosity !