Siding Springs – zdjęć nie ma

1413886900044_wps_22_Comet_Siding_Spring_Mars_Przykra sprawa – zdjęć z powierzchni planety odsłaniających widok komety właściwie nie ma. Pod tym linkiem znajdziecie najlepsze obrazy, jakie udało się zarejestrować. Zostały zrobione w okolicach zachodniego grzbietu krateru Endeavour przez łazik misji MER, Opportunity. Do postu dołączyłem materiał od NASA, który stara się wyjaśnić co widać.

Co zawiniło – błąd w obliczeniach pozycji komety na nieboskłonie? Szumy aparatury?? Nie wiemy z dużą dokładnością w jakim momencie łazik rozpoczyna wykonywanie swoich komend. Wydaje mi się, że to m.in. powód, przez który cała żądna wrażeń część podążających za kosmicznymi nowinami ciekawskich ludków może czuć się lekko zawiedziona. Przecież o komecie można było usłyszeć i przeczytać w czasopismach i radio :-/

Czujcie ducha, Siding Sporing to obecnie taki mały punkcik na nieboskłonie, który, idę o zakład, da się obejrzeć wczesnym wieczorem na zmierzchającym niebie – z dala od świateł, – tak tak, trzeba się wybrać na wycieczkę daleko od większych siedlisk ludzkich. Przerwy w dostawie światła gwiazd powodują interferencje z blaskiem lamp sodowych, które oświetlają ulice naszych miast. Nie jest do końca jasne, czy to akurat ten pierwiastek, ale fakt jest taki, że sód jaśnieje światłem o widmie (kolorze), najbliższym właśnie naszemu poczciwemu białemu światłu słonecznemu.

Gdzie patrzeć - Siding Spring oddala się od MArsa, i mniej więcej przez miesiąc będzie można ją zaobserwować w pobliżu Marsa okiem uzbrojonym w lunetkę. Jeśli jeszcze takiej nie macie - Szybko do sklepów!

Gdzie patrzeć – Siding Spring oddala się od MArsa, i mniej więcej przez miesiąc będzie można ją zaobserwować w pobliżu Marsa okiem uzbrojonym w lunetkę. Jeśli jeszcze takiej nie macie – Szybko do sklepów! Widok nieba mniej więcej o godzinie 8:15 jutrzejszego wieczoru. źródło Stellarium/clrk

Jeśli dalej jesteście ciekawi Siding Spring i chcielibyście ją zobaczyć na własne oczy zarezerwujcie sobie w najbliższym miesiącu wolny weekend i zaopatrzeni choćby w lornetkę szukajcie komety na nocnym niebie. Wypatrujcie pierwszych gwiazd (podpowiem, że każdego wieczoru pojawiają na swoich pozycjach, niezawodne od wielu wielu lat. Siding Springs oddala się od Marsa, który w tej chwili zapala się się nisko nad południowym horyzontem i około 21 wieczorem znika za nim, więc czasu nie ma wiele. Starajcie się znaleźć Drogę Mleczną – Mars znajduje się przed jej płaszczyzną <wink>.

Reklamy

Widokówka z Marsa

Hej Przyjaciele!

Przygotowuję się do nadrobienia zaległości w raportowaniu marsjańskich badań. To zadanie na więcej niż kilka wolnych dni, a ja nie mam ich znowu tak dużo. Minie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim znajdziecie tutaj kolejny raport. I żeby wam to jakoś zrekompensować wrzucam obrazek. Sol 674

Zapraszam za kilka dni po następny, do zobaczenia!

[MSL] Bonanza King jednak nie dla wiertła Curiosity

Już na samym początku wstępnych testów, zespół misji MSL zdecydował się nie wiercić w wybranej wcześniej skale Bonanza King.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność. (Credits: NASA/JPL)

Czytaj dalej

Aktualności Curiosity: Listopad

MSL NewsW mijającym miesiącu łazik Curiosity kontynuował swoją podróż w kierunku stoku Aeolis Mons. Jak pamiętacie, ostatnie dnie października zespół pilotów poświęcił badaniom w Przystanku 2. 4. listopada łazik złożył swoje mechaniczne ramie na kadłubie kończąc tym samym prace w Cumberland. Czytaj dalej

Pierwsze kroki Autonav – sol. 376

MSL NewsW ostatnich solach piloci przetestowali system autopilota Curiosity­­. Dla przypomnienia, program Autonav został załadowany do komputera Curiosity wraz z ostatnim update oprogramowania w maju tego roku. Dzięki niemu robot zyskał więcej niezależności w zakresie pokonywania zadanej z Ziemi trasy a misja zaoszczędzi trochę czasu. Więcej o programie możecie dowiedzieć się z klipu tutaj.

W trakcie sol 376 piloci skierowali łazika na trasę, której część kryła się za niewielkim wgłębieniem w terenie. Zespół z Pasadeny nie wiedział, co czeka na robota za niewielkim stokiem więc nadarzyła się doskonała okazja przetestować nowe oprogramowanie. W ten sposób około 10. z 43. metrowej jazdy tego dnia Curiosity pokonała według własnego uznania.

Curiosity wykonuje serię zdjęć stereo a jej komputer przetwarza je tworząc przestrzenny obraz przeszkód i nienadającego się do jazdy terenu. Następnie analizuje wszystkie potencjalne ścieżki prowadzące do zadanego punktu i wybiera najlepszą tłumaczy Mark Maimore, inżynier odpowiedzialny za mobilność łazika w JPL.

Od czasu opuszczenia Gleneleg Curiosity pokonała prawie półtora kilometra. Dystans dzielący robota z docelowym „wejściem” na zbocze Aeolis Mons to 7,18 km. Te wyliczenia powstały na podstawie zdjęć satelitarnych z kamery HiRISE. Faktyczny dystans będzie zależał od działań Curiosity i zostanie obliczony na podstawie danych z powierzchni Marsa.

Na swojej drodze do celu łazik MSL ma zaplanowane kilka punktów, w których możliwy będzie dłuższy postój. Te punkty na zdjęciach z HiRISE wyglądają na interesujące pod kątem geologii i leżą blisko optymalnej trasy do Góry Sharpa. Zatrzymamy się przy każdym na kilka soli aby przeprowadzić badania, nie wykluczone, że zdecydujemy się wiercić w jednym jeśli okaże się naprawdę interesujący powiedział John Grotzinger, kierujący badaniami geologicznymi w MSL. Jak wiecie wiercenie oznacza dłuższy, nawet kilku miesięczny postój.

Pierwszy taki punkt znajduje się niecałe pół kilometra od łazika. Naukowcy podejrzewają, że znajdą tam odsłoniętą skałę macierzystą.

na podst. jpl.nasa.gov

PS. Dodałem niedawno link do strony New York Times, na którym można prześledzić wędrówkę łazika sol po solu wraz ze zdjęciami i krótkim opisem po angielsku. Polecam!

MSL będzie miało roczek :)

MSL NewsPodczas gdy łazik Curiosity powoli przemierza wnętrze Krateru Gale’a, NASA przygotowuje się do świętowania pierwszego roku aktywności misji MSL. Od początku miesiąca każdego dnia łazik przez swój profil facebook przypomina o zbliżającej się rocznicy i dzieli się linkami. Wszystkie przygotowane przez NASA smakołyki możecie znaleźć na tej stronie.

Tymczasem w sieciowej społeczności MSL krąży taki obrazek (klik). To zdjęcie złapane przez Curiosity w nocy 1. sierpnia br najprawdopodobniej przedstawia obydwa księżyce planety – Phobosa i Deimosa. W drodze jest wideo przejścia obydwu księżyców nad kraterem!

Do usłyszenia wkrótce – clrk

…tymczasem w kraterze Gale’a (*)

MSL News

Łazik misji MSL codziennie oddala się od lokalizacji, w której od listopada 2012 prowadził prace badawcze. Gleneleg (nazwa używana przez naukowców kierujących badaniami MSL) stanowił punkt zetknięcia się co najmniej 3 warstw geologicznych o różnym rodowodzie. Jedną z nich jest skalne podłoże macierzyste (z ang. bedrock), pozostałe to osady i formacje skalne powstałe między innymi wskutek procesów wietrzenia litego podłoża. Następny cel łazika to oddalone o niecałe 8 km zbocze Aoelis Mons. Ta góra wyrosła w samym środku krateru zasilana przez gromadzące się się setki milionów lat osady i pył.

Badanie odsłoniętego płaszcza planety było bardzo czasochłonne ale w rezultacie po raz pierwszy w historii nauki uzyskaliśmy namacalne dowody na istnienie określonych związków chemicznych uśpionych w pozaziemskich skałach. Potwierdziła się również teoria, że w dalekiej przyszłości na Marsie występowała woda w stanie płynnym. W obecnych warunkach Czerwona Planeta jest bardzo niegościnnym, zimnym i suchym światem ale coraz więcej faktów przekonuje nas, że w dalekiej przeszłości świat ten znacząco się różnił.

Gleneleg okiem MRO. Na zdjęciu z orbity widać łazika i ślady kół od miejsca lądowania (lewa strona zdjęcia)

Gleneleg okiem MRO. Na zdjęciu z orbity widać łazika i ślady kół od miejsca lądowania (lewa strona zdjęcia). źródło: NASA/JPL-Caltech/Univ. of Arizona

Ostatnie badania dotyczyły również marsjańskiej atmosfery i przyniosły kilka obiecujących rezultatów. Potwierdzono pochodzenie niektórych znalezionych na Ziemi meteorytów, wspomniana w poprzednim akapicie teoria o „gościnnym” prehistorycznym Marsie znalazła poparcie także w charakterystyce atmosfery. Naukowcy przypuszczają, że w ostatnich milionach lat następowało powolne ulotnienie się gazów w przestrzeń kosmiczną. Zjawisku przyjrzą się lepiej zapowiadane na jesień tego roku misje MAVEN z USA i indyjski satelita o trudnej do wymówienia nazwie Mangalyaan 😉

Pracujące nieustannie od startu misji laboratorium RAD oszacowało ilość naładowanych cząstek w czasie lotu na Marsa i na jego powierzchni. Wyniki nie wskazały istotnego zagrożenia zdrowia astronautów mających badać w przyszłości planetę. Problemem są wysokoenergetyczne wydarzenia na jakie narażona zostanie załoga w czasie kosmicznej podróży. Przed wylotem w głąb Układu Słonecznego musimy nauczyć się skutecznie chronić przed tym nieprzyjaznym zjawiskiem. Jednym z celów Curiosity jest rekonesans i ocena szans powodzenia misji załogowej.

stok Aeolis Mons coraz trudniej mieści się w kadrze MastCam

stok Aeolis Mons coraz trudniej mieści się w kadrze MastCam

Piloci łazika przygotowują się do przetestowania nowego programu automatycznej nawigacji. Ze względu na procedury wyjątkowej ostrożności obecne tempo jest bardzo powolne. Odległość między planetami uniemożliwia pilotowanie „na żywo”, i na pozór prosta praca kierowania łazikiem okazuje się bardzo skomplikowana i czasochłonna. Funkcja autonav ma odciążyć inżynierów i pozwolić Curiosity podejmować część decyzji według jej gustu. Przejście w nowy tryb ma umożliwić pokonywanie dziennie ponad 100 metrów, co w obecnych warunkach jest niemal niemożliwe (rekordowy przejazd z 21. lipca dał dystans 100,4 m).

Funkcja Autonav wykorzysta generowany w 3D obraz otoczenia Curiosity i na jego podstawie wybierze bezpieczną drogę w kierunku zadanego celu. Ciekawostką jest, że para kamer nawigacyjnych współpracująca z komputerem B (łazik pracuje obecnie na zapasowej jednostce obliczeniowej) okazała się bardzo wrażliwa na temperaturę – w zależności od warunków otoczenia jej pomiary odległości dają różne rezultaty co naukowcy musieli uwzględnić w nowym oprogramowaniu łazika.

Przebytą drogę i orientacyjne położenie łazika ładnie nanosi na zdjęcia satelitarne skrypt z tej strony. Pamiętajcie też o naszym blogu, na którym staramy się podążać za misją na bieżąco. Do usłyszenia wkrótce!

* nazwa marsjańśkiego krateru wzięła się od nazwiska australijskiego astronoma, który sporo uwagi poświęcił obserwacji planety. Nie wydaje mi się odpowiednie używanie formy krater (kto? co?) Gale tylko krater (kogo? czego?). Dlatego używam formy dopelniacza na co ma wskazywać a za apostrofem ‚

Kamień milowy misji MSL

map1km…a raczej kilometrowy. Wczoraj, w trakcie 335. solu licznik Curiosity przekroczył 1000. metr marsjańskiej wędrówki. Na załączonej grafice możecie prześledzić dokładną trasę od lądowania w Bradbury, niecały rok temu.

Przez następne 6 m-cy łazik będzie przemieszczał się w stronę oddalonej o 8 km góry Sharpa.