Ufunduj badanie gleby pozaziemskiej – zaproszenie do kampanii crowdfunding

crowdfunding-keyboard.jpgKażdy chętny poświęcić kilkanaście złotych (min. 5 euro) dla rozwoju kosmicznej nauki może w prosty sposób dokonać wpłaty przez kliknięcie w linka na tej stronie. Każda wpłata będzie nagrodzona marsjańskim upominkiem, którego wartość rośnie adekwatnie do wysokości podarunku.
Sponsorzy poprzedniej edycji badania zostali zaproszeni na uroczystą kolacje, na której serwowano plony wyhodowane w analogach ziemii eksterralnej. Fotorelacje z kolacji możecie obejrzeć na fanpage eksperymentu.

Czytaj dalej

Reklamy

[MSL] Rzut okiem na położenie Curiosity

Na Waszą prośbę przygotowałem dwie grafiki. Na jednej możecie zobaczyć położenie robota jego własnymi kamerami Navcam. Podejrzewam, że podobne projekcje panoramiczne piloci MSL widzą na co dzień.

"wrota" piaszczystej niecki, przez którą miał przeprawić się robot. źródło: Mars Images for iOS/clrk

„wrota” piaszczystej niecki, przez którą miał przeprawić się robot. źródło: Mars Images for iOS/clrk

Następna grafika to rzut na fragment krateru Gale’a, z ikonką łazika w lewym górnym rogu. Oznacza ona aktualne położenie. Jak widać piaszczysta niecka jest tak naprawdę wejściem do „labiryntu” wyżłobionego u zbocza Aeolis Mons. Niestety, najkrótsza droga, która miałaby prowadzić właśnie przez tę nieckę oznacza coraz więcej piaszczystych wydm, które dla łazika mogłyby oznaczać nawet ugrzęźnięcie i zatrzymanie misji na dobre. Dlatego piloci są zdecydowani skierować łazika 2 km dalej na południowy zachód, w poszukiwaniu bardziej stabilnego wejścia na górę. Zobaczcie sami, lokalizacja została zaznaczona na tej stronie.

Rzut okiem na położenie łazika. żródło MRO/NASA/clrk

DO USŁYSZENIA 🙂 clrk

[MSL] Bonanza King jednak nie dla wiertła Curiosity

Już na samym początku wstępnych testów, zespół misji MSL zdecydował się nie wiercić w wybranej wcześniej skale Bonanza King.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność. (Credits: NASA/JPL)

Czytaj dalej

Happy Birthsday nanana

Łazik Curiosity znalazł czas, żeby symbolicznie uczcić swój pierwszy rok obecności na Marsie. Robot zatrzymał się na chwilę i… odtworzył melodyjkę Happy Birthsday na instrumencie SAM. Źródłem dźwięku był wibracyjny mechanizm transportujący drobiny do tego laboratorium. Podziwiam osobę, która wpadła na taki zabawny pomysł 🙂

Szczegóły możecie zobaczyć na filmiku.

Kosmiczny wyścig, cd.

Niedawno mogliście przeczytać o nieoficjalnym wyścigu między NASA a Rosjanami. Zastanawialiśmy się, czy mały Opportunity zdoła odebrać pierwsze miejsce starzejącemu się (40 lat to w dziejach podboju kosmosu prawie prehistoria!) Lunokhodowi-2 misji ZSRR.

Po analizie nowych zdjęć satelitarnych LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter) amerykanie z NASA policzyli, że w trakcie swojej 5-miesięcznej misji w 1973 roku radziecki łazik pokonał ponad 41,5 km a nie 37, jak wcześniej szacowano. Pomimo upływu czasu ślady pozostawione przez człowieka na srebrnym globie zachowują się w prawie nie naruszonym stanie. Na załączonym zdjęciu możecie zobaczyć końcową trasę i miejsce wiecznego postoju Lunokhoda.

źródło: NASA/GSFC/Arizona State University

źródło: NASA/GSFC/Arizona State University

Czy nowe dane odbiorą małemu Opportunity szansę na sięgnięcie po zaszczytny tytuł pierwszego długodystansowca Układu Słonecznego? W tym roku na pewno. Po zdobyciu Slander Point amerykański łazik pozostanie 3 km za konkurentem z czasów ZSRR… W skali badań planetarnych to bardzo dużo (Weźcie pod uwagę Curiosity – jego 8. kilometrowa podróż ma zająć ponad rok!).

Musicie wiedzieć, że mały Oppy „kuleje”, cierpi na reumatyzm i zaczyna dawać pierwsze oznaki choroby alzheimera. Nadchodzące miesiące niosą ze sobą początek marsjańskiej zimy, którą łazik przeczeka na południowym stoku Solander Point. Jeśli zimno i brak słońca nie unicestwią naszego bohatera, to od nowego marsjańskiego roku będzie mógł ponownie stanąć do walki.

Tylko co małemu Oppy po tytule, skoro nikt nie przewidział powrotu do domu po odbiór nagrody?

Wszystkiego dobrego od początku tygodnia! – clrk

Nie samym Curiosity Mars żyje – nowa misja InSight

Niedługo po lądowaniu łazika MSL, została oficjalnie wybrana kolejna misja na Czerwoną Planetę. InSight – nieruchomy lądownik, który zbada wnętrze planety pod kątem sejsmologicznym już w 2016 roku.

Artystyczna koncepcja misji InSight

Co zbada InSight?

Misja polegać będzie na posadzeniu na powierzchni stacjonarnego lądownika z czterema instrumentami do badania wnętrza planety. InSight pozwoli zrozumieć procesy dzięki którym 4 miliardy lat temu powstały skaliste planety wewnętrznego Układu Słonecznego (w tym również Ziemia).

Przy użyciu skomplikowanych urządzeń geofizycznych InSight zbada sejsmologię Marsa, transfer ciepła wewnątrz planety. Pozwoli także dokładniej poznać skład jego jądra.

Zaletą misji jest jej innowacyjność. Dotąd wszystkie lądowniki (w tym Curiosity) badały tylko zewnętrzną powierzchnię Marsa, zaś ta misja sięgnie głębiej w jego przeszłość, aż do samego początku kiedy Mars i pozostałe trzy planety krążące najbliżej Słońca powstawały i formowały się.

Cele naukowe misji:

By poznać ewolucję planet wewnętrznych Układu Słonecznego, lądownik InSight zrealizuje 6 podstawowych celów naukowych.

-określenie wielkości, składu i stanu skupienia jądra planety

-określenie grubości i struktury marsjańskiej skorupy

-ustalenie składu i struktury płaszcza planety

– zbadanie stanu termicznego wnętrza Marsa

– pomiar wielkości aktywności sejsmicznej

– zbadanie powstawania kraterów na powierzchni

Co jeszcze przed nami?

Jesteśmy pewni, że ciągłość badań Marsa jest zapewniona. W 2013 roku zapowiedziany został start amerykańskiego orbitera MAVEN, w całości dedykowanego badaniom atmosfery Czerwonej Planety. Oprócz tego przed nami wiele innych misji marsjańskich, które są już w fazie realizacji. Nie zabraknie więc nam (przynajmniej w tej dekadzie) marsjańskich wrażeń.

na podstawie:http://insight.jpl.nasa.gov/

LEGO Curiosity

Oto gratka dla zbierających klocki LEGO. Jeśli macie odpowiednie elementy to możecie sami zbudować model Curiosity! Instrukcja, lista potrzebnych klocków i krótkie info o misji Mars Science Laboratory znajdziecie pod linkiem.

Poniżej obrazek gotowej zabawki. Powodzenia!

 źródło: http://lego.cuusoo.com/ideas/view/3431?r44b=no

Curiosity wylądował – raport

Stało się! Triumf techniki i triumf ludzi odpowiedzialnych za warty 2,5 miliarda dolarów łazik! Prawie tonowy robot wielkości małego samochodu osobowego wylądował bezpiecznie na powierzchni Marsa.

Euforia w Centrum Kontroli Lotów w Pasadenie po udanym lądowaniu sondy MSL.

Innowacyjny sposób w jaki to zrobił (więcej pod tym linkiem) daje do zrozumienia, że ludzie z NASA potrafią przełamać granicę wyobraźni. Autonomicznie, lądując z niesamowitą dokładnością, o własnych silnikach plecak rakietowy Sky Crane o 7:32 czasu polskiego opuścił robota Curiosity na powierzchnię Marsa.

Fakt, że wszelkie raporty dotyczące ukończenia kolejnych kroków milowych podczas lądowania był opóźniony o kilkanaście minut dodawał całemu wydarzeniu jeszcze większej dramaturgii. Mimo wielkiej złożoności ostatnich siedmiu minut lotu, najbardziej krytyczne wydawały się momenty opadania na spadochronie. Wtedy to cały personel w skupieniu wypatrywał potwierdzenia odrzucenia osłony termicznej.

Gdy komentator Allen Chen raportował prawidłowe działanie radaru, wszyscy w gotowości i napięciu czekali na odseparowanie łazika z plecakiem rakietowym od kapsuły opadającej na spadochronie.

Parę minut swobodnego opadania i łazik z przyczepionymi rakietami odłączył się od spadochronu, spadając przez chwilę swobodnie.  Na wysokości jednego kilometra, zniżając się z szybkością 70 metrów na sekundę sonda obniżała się, spowalniając na odpalonych rakietach. Opadała napędzana odrzutowo powoli i dostojnie, aż w końcu Chen z kontroli lotów powiedział:

Łazik znalazł dobre, płaskie miejsce do przyziemienia, Przygotowujemy się do lądowania. Opadamy w dół 10 metrów na sekundę, wysokość 40 m”. Po tych słowach, w mgnieniu oka „podniebny żuraw” wypuścił pojazd na linach, powoli zniżając go ku powierzchni.

Lądowanie ukończone. Łazik bezpieczny na Marsie!” potwierdził Allen. Ciągły niepokój jaki towarzyszył kontrolerom wpatrującym się nerwowo w telemetrię wysyłaną za pośrednictwem orbitera Mars Odyssey zamienił się w eksplozję radości. Uzasadnionej radości z powodu wielkiego sukcesu , który zapoczątkował prawie dwuletnią przygodę badań w kraterze Gale.

Kolejną pozytywną informacją było szybkie otrzymanie pierwszych zdjęć. Miniaturowe obrazki z kamer unikania zagrożeń HazCam ukazały koło łazika, pewnie stojące na marsjańskim gruncie. Przesył informacji za pośrednictwem wiekowego już satelity Mars Odyssey zaskoczył wszystkich swoją szybkością. W niemijającej euforii Allen stwierdził, że połączenie z orbiterem jest silne i jeszcze w ciągu tej sesji komunikacyjnej dostaniemy wiele surowych zdjęć.

Eksploracja Czerwonej Planety przez zdrowy i silny łazik MSL zaczyna się na naszych oczach. Trzeba będzie jeszcze trochę poczekać na pierwszą jazdę. Tymczasem łazik sprawdzał będzie systemy, kalibrował i testował instrumenty. Plan na najbliższe dni zakłada, że jeszcze dzisiaj rozwinięta zostanie antena wysokiego zysku (HGA), we wtorek podniesiony zostanie maszt pokładowy, w środę zaś rozpoczną się testy aparatury pokładowej.

(rafalgrm)