Globalna burza pyłowa – czerwiec 2018

curiosity_selfie_jun18_dust

Ostatnie selfie łazika MSL Curiosity zrobione 15. czerwca w trakcie nasilającej się burzy

22. maja br. to dzień przesilenia wiosennego na południowej półkuli Marsa (Ls=180 st). Planeta zbliża się do punktu na orbicie, który znajduje się najbliżej Słońca (peryhelionu Ls=250 st). Różnica odległości od Słońca w peryhelionie i afelionie wynosi 50 mln km, nieomal 1/5 odległości w chwili największego oddalenia. Takie położenie na orbicie wpływa na wzrost ilości energii słonecznej, docierającej do planety.

*W miarę zbliżania się do Ls=250 st planeta porusza się coraz szybciej. Taki charakter orbity determinuje klimat planety – na południu lato jest krótkie ale ciepłe, zima długa i mroźna natomiast na północnej półkuli klimat jest bardziej umiarkowany przez cały rok. Nieco szerzej na ten temat tutaj – przyp. clrk

Teoretycznie południowa wiosna oznacza początek sezonu burz pyłowych i tak właśnie jest w tym roku. Piszmy teoretycznie, bo nie znamy jeszcze teorii potwierdzonej obserwacjami, wyjaśniającej ten fenomen. Przypuszcza się, że nagrzane masy powietrza wznosząc się od powierzchni ku górze zabierają ze sobą cząsteczki marsjańskiego pyłu. Ten, akumulując w atmosferze przyczynia się do jeszcze wydajniejszego nagrzewania powietrza, co potęguje zjawisko. W minionym miesiącu burza na Marsie przybierała na sile i od kilku dni możemy z całą pewnością mówić o globalnej burzy pyłowej.

Pierwsze oznaki amerykańscy naukowcy zaobserwowali 30. maja okiem satelity MRO. Chmura pyłu kierowała się w stronę łazika MER Opportunity badającego zachodnią krawędź krateru Endeavour w regionie Meridiani Planum. Ponieważ Opportunity zasilany jest energią słoneczną, zespół zdecydował się przerwać badania w obawie o zgromadzone w bateriach łazika zapasy.

21920_PIA22519_marci-dgm-v04-for-home-page-5

W kolejnych dniach ograniczone komunikaty radiowe pozwoliły ocenić sytuację na powierzchni, która dla małego łazika stała się na tyle poważna że 10. czerwca robot wyłączył wszystkie swoje systemy z wyjątkiem zegara pokładowego. Pozostanie w tym stanie do czasu, aż jego baterie naładują się a burza minie. Z chwilą przejścia w stan hibernacji nad łazikiem panowała kompletna ciemność! Jak długo robot będzie musiał oczekiwać na niezbędne do pracy przejaśnienie, nikt nie jest w stanie powiedzieć. Może tygodnie, a może miesiące.

Opportunity używa zegara żeby przewidzieć kiedy jest w stanie nawiązać łączność z orbitującymi planetę satelitami. Jeśli bateria podtrzymująca zegar wyczerpie się, robot będzie miał problem po wybudzeniu się, co nastąpi po wystarczającym naładowaniu się baterii, co znowu zależy od pogody nad robotem. Program robota przewiduje taką ewentualność i potrafi samodzielnie odnaleźć satelitę – wymaga to jednak sporo czasu. Innym zagrożeniem jest narażenie baterii na zbyt głębokie rozładowanie. Wydajność ogniw maleje, jeżeli podawane przez nie napięcie spadnie blisko zera (wyczerpią się). Pomimo 15 lat na Marsie bateria Opportunity zachowała około 85% wydajności.

mars-merb-opportunity-dust-sun-dark-hg

Opportunity przesłała serię zdjęć nieba nad kraterem Endeavour.

W lepszej sytuacji jest robot misji MSL Curiosity. Łazik znajduje się na przeciwległej stronie planety w kraterze Gale (rejon Aeolis), gdzie bada zbocze góry Aolis Mons. Pierwsze oznaki burzy zarejestrował 12 czerwca. Przejrzystość atmosfery (mierzona jednostką tau) w ciągu kilku dni z tau=1.0 (przejrzyste niebo) zmalała do tau=8.0. W przeciwieństwie do swoich starszych kuzynów MER Curiosity ma własne źródło energii.

Obecność Curiosity w kraterze Gale’a to doskonała okazja, żeby przyjrzeć się zjawisku z powierzchni. Robot ma na wyposażeniu stację meteorologiczną, która w tej chwili gromadzi cenne dane dotyczące temperatury, ciśnienia i czystości powietrza. Niestety, zepsuta część aparatury REMS nie pozwoli zmierzyć prędkości i kierunku wiatru. Aktualny i szczegółowy raport pogodowy z krateru Gale możecie sprawdzić klikając tutaj.

Robot na powierzchni i kilka satelitów na orbicie Marsa pozwolą na dokładne zbadanie zjawiska jakim jest globalna burza pyłowa po raz pierwszy w historii eksploracji planety. Poprzednia globalna burza miała miejsce w 2007 roku, kilka lat przed startem misji MSL (2012) i MAVEN (2014). Wnioski z badania mogą okazać się bardzo cenne z punktu widzenia marsjańskiej meteorologii oraz przygotowywania przyszłych misji, włączając w to misję załogową bądź kolonię marsjańską.

Burze pyłowe zdarzają się także na Ziemi, na szczęście gęstość atmosfery i roślinność pokrywająca lądy nie pozwalają zjawisku osiągnąć skali globalnej. W innym wypadku mieli byśmy poważny problem z zakurzeniem naszych mieszkań i mechanizmów.

 

011918_DG_drymars_feat

Tarcza Marsa obserwowana z okolicy Ziemi (teleskop Hubble) w porze „ciszy” i globalnej burzy pyłowej. Bardzo możliwe, że przypadkowa obserwacja planety okrytej mgiełką rdzawego pyły w ubiegłych stuleciach zainspirowała teorie o kanałach i marsjańskiej cywilizacji.

 

Reklamy

Krótki przegląd najważniejszych newsów

Na blogu już dawno nie było żadnych aktualności, a szkoda. Od czasów ostatnich postów panowała tutaj głucha cisza, powodem której nie było bynajmniej powolne momentum tego skrawka przestrzeni informacyjnej.  Bo tak naprawdę od czasów ostatnich wpisów wiele wydarzyło się w okolicach Marsa i tu na Ziemi. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się wrócić na bloga z ciekawym materiałem i w kolejnych postach  przybliżyć Wam obecną sytuację, tymczasem teraz odsyłam do innych serwisów po garść ważnych informacji.

NASA InSight jest w drodze na Marsa

Orbiter ESA ExoMars TGO ukończył pierwszy etap misji

Trwają przygotowania do kolejnego startu w ramach misji ESA ExoMars oraz nowej misji NASA Mars 2020.

Do usłyszenia w następnym poście!

Widokówka z Marsa

Hej Przyjaciele!

Przygotowuję się do nadrobienia zaległości w raportowaniu marsjańskich badań. To zadanie na więcej niż kilka wolnych dni, a ja nie mam ich znowu tak dużo. Minie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim znajdziecie tutaj kolejny raport. I żeby wam to jakoś zrekompensować wrzucam obrazek. Sol 674

Zapraszam za kilka dni po następny, do zobaczenia!

[MSL] Bonanza King jednak nie dla wiertła Curiosity

Już na samym początku wstępnych testów, zespół misji MSL zdecydował się nie wiercić w wybranej wcześniej skale Bonanza King.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność.

Kamień Bonanza King nie zdał testu na stabilność. (Credits: NASA/JPL)

Czytaj dalej

[MSL]Łazik Curiosity jest już w kolejnej lokalizacji badań

SHORT NEWS

Pobieżnie i bardzo skrótowo (sorry za taki lapidarny post z głupim nagłówkiem) podzielę sie z Wami nowością dnia dzisiejszego – nasz ulubiony łazik, z niewielką pomocą pilotów z Jet Propulsion Laboratory dokołał się w okolice Waypoint 4. Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli bo tak jak ja śledzicie losy robota przez internetowe serwisy.
Nowa lokalizacja leży u zbiegu 4 różnych składników materii interesującej naukowców z zespołu prof. Grotzingera i geologowie z całą pewnością już teraz mają ręce pełne roboty. Bardzo możliwe, ż te twardsze skały w Kimberley Curiosity potraktuje swoim słynnym wiertłem.

W niedługim czasie podzielę się czymś nowym na ten temat a póki co – dzięki za obecność i pomoc w budowaniu strony 😉

Aktualności Curiosity: Listopad

MSL NewsW mijającym miesiącu łazik Curiosity kontynuował swoją podróż w kierunku stoku Aeolis Mons. Jak pamiętacie, ostatnie dnie października zespół pilotów poświęcił badaniom w Przystanku 2. 4. listopada łazik złożył swoje mechaniczne ramie na kadłubie kończąc tym samym prace w Cumberland. Czytaj dalej

Pierwsze kroki Autonav – sol. 376

MSL NewsW ostatnich solach piloci przetestowali system autopilota Curiosity­­. Dla przypomnienia, program Autonav został załadowany do komputera Curiosity wraz z ostatnim update oprogramowania w maju tego roku. Dzięki niemu robot zyskał więcej niezależności w zakresie pokonywania zadanej z Ziemi trasy a misja zaoszczędzi trochę czasu. Więcej o programie możecie dowiedzieć się z klipu tutaj.

W trakcie sol 376 piloci skierowali łazika na trasę, której część kryła się za niewielkim wgłębieniem w terenie. Zespół z Pasadeny nie wiedział, co czeka na robota za niewielkim stokiem więc nadarzyła się doskonała okazja przetestować nowe oprogramowanie. W ten sposób około 10. z 43. metrowej jazdy tego dnia Curiosity pokonała według własnego uznania.

Curiosity wykonuje serię zdjęć stereo a jej komputer przetwarza je tworząc przestrzenny obraz przeszkód i nienadającego się do jazdy terenu. Następnie analizuje wszystkie potencjalne ścieżki prowadzące do zadanego punktu i wybiera najlepszą tłumaczy Mark Maimore, inżynier odpowiedzialny za mobilność łazika w JPL.

Od czasu opuszczenia Gleneleg Curiosity pokonała prawie półtora kilometra. Dystans dzielący robota z docelowym „wejściem” na zbocze Aeolis Mons to 7,18 km. Te wyliczenia powstały na podstawie zdjęć satelitarnych z kamery HiRISE. Faktyczny dystans będzie zależał od działań Curiosity i zostanie obliczony na podstawie danych z powierzchni Marsa.

Na swojej drodze do celu łazik MSL ma zaplanowane kilka punktów, w których możliwy będzie dłuższy postój. Te punkty na zdjęciach z HiRISE wyglądają na interesujące pod kątem geologii i leżą blisko optymalnej trasy do Góry Sharpa. Zatrzymamy się przy każdym na kilka soli aby przeprowadzić badania, nie wykluczone, że zdecydujemy się wiercić w jednym jeśli okaże się naprawdę interesujący powiedział John Grotzinger, kierujący badaniami geologicznymi w MSL. Jak wiecie wiercenie oznacza dłuższy, nawet kilku miesięczny postój.

Pierwszy taki punkt znajduje się niecałe pół kilometra od łazika. Naukowcy podejrzewają, że znajdą tam odsłoniętą skałę macierzystą.

na podst. jpl.nasa.gov

PS. Dodałem niedawno link do strony New York Times, na którym można prześledzić wędrówkę łazika sol po solu wraz ze zdjęciami i krótkim opisem po angielsku. Polecam!

MSL będzie miało roczek :)

MSL NewsPodczas gdy łazik Curiosity powoli przemierza wnętrze Krateru Gale’a, NASA przygotowuje się do świętowania pierwszego roku aktywności misji MSL. Od początku miesiąca każdego dnia łazik przez swój profil facebook przypomina o zbliżającej się rocznicy i dzieli się linkami. Wszystkie przygotowane przez NASA smakołyki możecie znaleźć na tej stronie.

Tymczasem w sieciowej społeczności MSL krąży taki obrazek (klik). To zdjęcie złapane przez Curiosity w nocy 1. sierpnia br najprawdopodobniej przedstawia obydwa księżyce planety – Phobosa i Deimosa. W drodze jest wideo przejścia obydwu księżyców nad kraterem!

Do usłyszenia wkrótce – clrk

…tymczasem w kraterze Gale’a (*)

MSL News

Łazik misji MSL codziennie oddala się od lokalizacji, w której od listopada 2012 prowadził prace badawcze. Gleneleg (nazwa używana przez naukowców kierujących badaniami MSL) stanowił punkt zetknięcia się co najmniej 3 warstw geologicznych o różnym rodowodzie. Jedną z nich jest skalne podłoże macierzyste (z ang. bedrock), pozostałe to osady i formacje skalne powstałe między innymi wskutek procesów wietrzenia litego podłoża. Następny cel łazika to oddalone o niecałe 8 km zbocze Aoelis Mons. Ta góra wyrosła w samym środku krateru zasilana przez gromadzące się się setki milionów lat osady i pył.

Badanie odsłoniętego płaszcza planety było bardzo czasochłonne ale w rezultacie po raz pierwszy w historii nauki uzyskaliśmy namacalne dowody na istnienie określonych związków chemicznych uśpionych w pozaziemskich skałach. Potwierdziła się również teoria, że w dalekiej przyszłości na Marsie występowała woda w stanie płynnym. W obecnych warunkach Czerwona Planeta jest bardzo niegościnnym, zimnym i suchym światem ale coraz więcej faktów przekonuje nas, że w dalekiej przeszłości świat ten znacząco się różnił.

Gleneleg okiem MRO. Na zdjęciu z orbity widać łazika i ślady kół od miejsca lądowania (lewa strona zdjęcia)

Gleneleg okiem MRO. Na zdjęciu z orbity widać łazika i ślady kół od miejsca lądowania (lewa strona zdjęcia). źródło: NASA/JPL-Caltech/Univ. of Arizona

Ostatnie badania dotyczyły również marsjańskiej atmosfery i przyniosły kilka obiecujących rezultatów. Potwierdzono pochodzenie niektórych znalezionych na Ziemi meteorytów, wspomniana w poprzednim akapicie teoria o „gościnnym” prehistorycznym Marsie znalazła poparcie także w charakterystyce atmosfery. Naukowcy przypuszczają, że w ostatnich milionach lat następowało powolne ulotnienie się gazów w przestrzeń kosmiczną. Zjawisku przyjrzą się lepiej zapowiadane na jesień tego roku misje MAVEN z USA i indyjski satelita o trudnej do wymówienia nazwie Mangalyaan 😉

Pracujące nieustannie od startu misji laboratorium RAD oszacowało ilość naładowanych cząstek w czasie lotu na Marsa i na jego powierzchni. Wyniki nie wskazały istotnego zagrożenia zdrowia astronautów mających badać w przyszłości planetę. Problemem są wysokoenergetyczne wydarzenia na jakie narażona zostanie załoga w czasie kosmicznej podróży. Przed wylotem w głąb Układu Słonecznego musimy nauczyć się skutecznie chronić przed tym nieprzyjaznym zjawiskiem. Jednym z celów Curiosity jest rekonesans i ocena szans powodzenia misji załogowej.

stok Aeolis Mons coraz trudniej mieści się w kadrze MastCam

stok Aeolis Mons coraz trudniej mieści się w kadrze MastCam

Piloci łazika przygotowują się do przetestowania nowego programu automatycznej nawigacji. Ze względu na procedury wyjątkowej ostrożności obecne tempo jest bardzo powolne. Odległość między planetami uniemożliwia pilotowanie „na żywo”, i na pozór prosta praca kierowania łazikiem okazuje się bardzo skomplikowana i czasochłonna. Funkcja autonav ma odciążyć inżynierów i pozwolić Curiosity podejmować część decyzji według jej gustu. Przejście w nowy tryb ma umożliwić pokonywanie dziennie ponad 100 metrów, co w obecnych warunkach jest niemal niemożliwe (rekordowy przejazd z 21. lipca dał dystans 100,4 m).

Funkcja Autonav wykorzysta generowany w 3D obraz otoczenia Curiosity i na jego podstawie wybierze bezpieczną drogę w kierunku zadanego celu. Ciekawostką jest, że para kamer nawigacyjnych współpracująca z komputerem B (łazik pracuje obecnie na zapasowej jednostce obliczeniowej) okazała się bardzo wrażliwa na temperaturę – w zależności od warunków otoczenia jej pomiary odległości dają różne rezultaty co naukowcy musieli uwzględnić w nowym oprogramowaniu łazika.

Przebytą drogę i orientacyjne położenie łazika ładnie nanosi na zdjęcia satelitarne skrypt z tej strony. Pamiętajcie też o naszym blogu, na którym staramy się podążać za misją na bieżąco. Do usłyszenia wkrótce!

* nazwa marsjańśkiego krateru wzięła się od nazwiska australijskiego astronoma, który sporo uwagi poświęcił obserwacji planety. Nie wydaje mi się odpowiednie używanie formy krater (kto? co?) Gale tylko krater (kogo? czego?). Dlatego używam formy dopelniacza na co ma wskazywać a za apostrofem ‚