Obserwacja bliskiego spotkania Ziemii i Marsa

Jeśli pogoda na to pozwoli, dzisiejszej nocy Mars będzie świecił na nieboskłonie intensywnym czerwono-pomarańczowym światłem. Dystans Ziemia-Mars jest najmniejszy właśnie dzisiaj i wynosi 112 mln km.

Taka konfiguracja dwóch planet, nazwana jest opozycją i zdarza się raz na 26 miesięcy (w przypadku Ziemii i Marsa). Dla astronomów to dobra okazja na obserwacje z Ziemi. „Skupiamy się na Marsie, bo w tym tygodniu jest najjaśniejszy” mówi Bob Berman z Astronomy Magazine.

Załączone zdjęcie zostało wykonane przez teleskopy na Ziemi. Widać niektóre szczegóły powierzchni planety wraz z północną czapą polarną.

Warto wiedzieć, że następne opozycje (maj 2014, lipiec 2016 i wrzesień 2018) jeszcze bardziej zbliżą planety do siebie. W sierpniu 2003 roku dystans między planetami wynosił 55,7 mln km i był najkrótszy od 60 tyś lat.

Reklamy

180 dni do lądowania…

…a ja muszę przeprosić za chwilowy brak aktualizacji.

Na pocieszenie orientacyjne położenie planet i MSL (zielona orbita) w Układzie Słonecznym. Do zobaczenia!

Największy od 2005 CME zarejstrowany przez RAD

źródło: wikipediaKoronalny wyrzut masy (CME) to zjawisko polegające na wyrzucaniu przez słońce obłoku materii (głównie elektronów i protonów) i promieniowania elektromagnetycznego.

 CME zdarzają się stosunkowo często (raz na kilka dni) wyrzucając plazmę na niewielkie odległości od korony słońca, zdecydowanie rzadziej mają zasięg międzyplanetafrny. Te silniejsze rozbłyski mogą dotrzeć do Ziemii i  powodują zjawisko zorzy polarnej. Teoretycznie stanowią zagrożenie dla satelitów i urządzeń telekomunikacyjnych.

Pomiary RAD uruchomione podczas podróży Ziemia-Mars miały rejestrować poziomy promieniowania związane między innymi z tym zjawiskiem i określić czy stanowią zagrożenie dla astronautów nie chronionych przez Ziemską magnetosferę.

Bierzące wyniki nie wskazują na takie zagrożenie. Zwiększony poziom promieniowania elektromagnetycznego został zarejstrowany przez RAD ale nie były to ilości znaczące, mogące wpłynąć na organizm żywy. To dobra wiadomość dla wszystkich myślących o misji załogowej.

Po seansie

Przed chwilą skończyłem oglądać film dokumentalny o przekształcaniu Marsa w planetę podobną do Ziemi (astrobiologowie taki proces nazwali terraformowaniem). Stanowił ciekawą wizualizację tych wszystkich informacji, w których nurkuję od czasu gdy zacząłem pisać tę stronę. Film nosił tytuł Terraformowanie Marsa, został zrobiony na zlecenie National Geographic Channel i na tym kanale można go oberzeć.

Taki proces jest możliwy i teoretycznie powinien przebiegać w miarę samoczynnie, pod warunkiem że uda się podnieść temperaturę na planecie o jakieś 30 st. C. Spowodowałoby to roztopnienie marsjańskiego lodu i wywołało szereg następstw, m.in. zagęściło atmosferę. Planeta zmieniłaby kolro na niebieski… Byłoby to możliwe w ciągu najbliższych 300 lat.

Warunki pozwoliłyby przeżyć na planecie kolejno bakteriom, porostom a wreszcie roślinom. Człowiek musiałby przywieźć ziemskie życie. Klimat okołorównikowy na Marsie przypominałby dzisiejszą tundrę na Ziemi. Lliczne drzewa produkowałyby tlen i być może Mars stałby się gościnnym światem.

Zastanawiające jest jak wyglądałby marsjański człowiek. Planeta ma dwukrotnie niższą grawitację niż Ziemia. Bez wątpienia miało by to duży wpływ na rozwój wszystkich organizmów. Nie znamy dokładnie składu mineralnego gleby…  Trudno przewidzieć, jak warunki marsjańskie, nawet najbardziej zbliżone do ziemskich, wpłyną na żyjące tam organizmy.

Na te pytania film nie dał odpowiedzi. Zainteresowani tematyką znajdą w nim dobrą wizualizację tego co już wiedzą i niewiele więcej, dla przypadkowego widza film może okazać się czystym science-fiction. Tak czy owak, warto poznać się z nim choćby dla ładnych widoków przemienionego Marsa.

Curiosity a życie pozaziemskie

Misja ma określić, czy warunki na obszarze badanym przez Curiosity kiedykolwiek nadawały się do powstania i utrzymania życia.

NASA nie ukrywa, że poszukiwanie życia poza Ziemią jest jednym z głównych celów większości misji, również Mars Exploration Program. Jednak laboratorium na pokładzie Curiosity nie jest zaprojektowane do poszukiwania życia sensu stricte. Curiosity nie ma możliwości namierzenia i dostarczenia danych na temat procesów wskazujących na jakąkolwiek trwającą bilogiczną aktywność na powierzchni Marsa. Nie będzie poszukiwał mikroorganizmów ani skamieniałości. Misja Curiosity skupia się na w a r u n k a c h sprzyjających powstaniu życia.

Informacje o tym, czy obszar krateru Gale’a wykazuje lub kiedykolwiek wykazywał warunki sprzyjające istnieniu życia będą istotne przy planowaniu kolejnych misji. W przypadku ich potwierdzenia następny robot będzie miał za zadanie dostarczenie próbek marsjańskich z powrotem na Ziemię, ewentualnie wysłane zostanie laboratorium badające zdalnie życiodajne warunki.

W związku z tym misja Curiosity jest tylko (i aż) kolejnym krokiem w długofalowym procesie poszukiwania odpowiedzi na pytanie o Życie poza Ziemią. NASA nie ukrywa za to, że jest to bardzo znaczący krok, mający dostarczyć odpowiedzi na kluczowe pytania.

Astrobilogia wymienia trzy kluczowe warunki dla powstania życia: istnienie ciekłej wody, związków chemicznych przyswajanych przez żywe organizmy oraz źródeł energii. Mars Science Laboratory kontynuuje strategię badań „podążaj za wodą”, będącą w użyciu od wczesnych lat 90tych. To najlepszy sposób dotarcia do danych wskazujących na ślady życia. Każda kropla wody znaleziona na Ziemii w dowolnych naturalnych warunkach jest nośnikiem elementarnych związków organicznych lub mikrobów. Przez zdecydowaną większość historii Ziemi organizmy te dominowały w przyrodzie. Astrobiologowie są zdania, że jeśli na Marsie istnieje lub istniało kiedykolwiek życie to właśnie w tej prostej formie.